Wpis z mikrobloga

@ukojenie: ja tak mam. Nie znam drugiej takiej osoby, która by miała tak wywalone jak ja, na to co sobie myślą inni. Hierarchia stada mnie nie interesuje, ale wkurzają mnie bardzo np. plotkary, bo są uwłaczające - w sensie zasada ich postępowania mnie oburza.
Co do ostatecznego celu buddyzmu, to powyższe stwierdzenie jest według mnie niepoprawne. Wydaje mi się, że buddyści dążyli (na najwyższym porządku logicznym) do rozwiązania konfliktu pomiędzy
  • Odpowiedz
do rozwiązania konfliktu pomiędzy umysłem podświadomym, a świadomością.


@Feijoa: buddyzm to taki wielowarstwowy system - gdzie wyobrażenia tych "celów" do których buddyzm czy buddysta dąży, szczególnie "ostatecznych celów" mocno ewoluuje wraz z kolejnymi etapami na ścieżce rozwoju. Ta psychoterapeutyczna część to taki dość wczesny etap moim zdaniem. Rozwiązujesz wspomniany konflikt pod- i świadomości, możesz rozumieć więcej i rozwijać się dalej :) Ten ostateczny cel przedstawiony przez Ajahna w poście opa,
  • Odpowiedz
  • 0
Nie znam drugiej takiej osoby, która by miała tak wywalone jak ja, na to co sobie myślą inni.


@Feijoa: Zgadza się, nie znasz mnie ;). Bo ja mam dokłądnie tak samo :).
  • Odpowiedz