@essos: ja praktycznie na większość wesel w swoim życiu szłam sama, bo akurat nie miałam partnera. Nie żeby było jakoś dużo wesel w moim życiu, ale ogólnie jak to rodzina, to zdecydowanie fajnie pójść, bo można sobie pogadać z kimś, kogo się ostatnim razem widziało te 3 lata temu na "pogrzebie brata dziadka", a jeśli to znajomy, to już taka kwestia sytuacji - na ile jesteście sobie bliscy, czy znasz
@Krolowa_Nauk: Wesele córki mojej kuzynki, z którą w życiu dorslym pierwszy raz przywitałem sie na pogrzebie ciotki (rok temu), a poprzednim razem rozmawialem z nia moze jak miala z 6 lat :P (teraz ja mam 32, a ona 25). Idą tez moje 3 siostry + szwagier i przyszły szwagier. Trzecia pewnie wezmie kogos z tindera. WIec niby byloby z kim gadac o ile nie bede jaks dziwnie posadzony. Bedzie tez
@essos: może dogadaj się z siostrą bez partnera, żebyście zwyczajnie mogli pójść razem. W sensie obydwoje bez +1 i przy potwierdzeniu przyjścia zasugerować parze młodej, żeby Was usadzili obok to będzie Wam raźniej. Raczej nie powinni mieć z tym problemu. No, chyba że siostra koniecznie chce szukać partnera, chociaż dla mnie to dziwny pomysł sprowadzać zupełnie obcą osobę na wesele kogoś z rodziny. Z tym że ja mam naprawdę spoko
@Krolowa_Nauk: O kurcze, to poważne przypadki :D U nas nie przeszłoby to bez echa :P
Chyba musisz sam podjąć decyzję w oparciu o swoje odczucia i komfort, moim zdaniem dziwnymi komentarzami nie ma co się przejmować, na niewygodne pytania odpowiadałabym z uśmiechem zgodnie z prawdą, bo to że nie masz aktualnie pracy nie jest powodem do wstydu.
@Krolowa_Nauk: Ja czasem sobie mysle że jest miz tym
#wesele #pytanie #kiciochpyta #rozowepaski #niebieskiepaski #pytaniedoeksperta
@Krolowa_Nauk: O kurcze, to poważne przypadki :D U nas nie przeszłoby to bez echa :P
@Krolowa_Nauk: Ja czasem sobie mysle że jest miz tym