Wpis z mikrobloga

Coś dziwnego dzieje się z tymi rzutami karnymi. Kiedyś karny to był niemal pewny gol. Teraz pomimo tego że znacznie utrudniono bramkarzom robotę, każąc im trzymać stopę na linii, karny to w sumie coraz częściej kompromitacja strzelca. Zresztą kiedyś większość egzekutorów strzelała z całej siły przy słupku czy poprzeczce i było nie do obrony, a teraz z jakiegoś powodu coraz więcej zawodników decyduje się na cosplay ministerstwa głupich kroków z Monty Pythona. Mimo że to po prostu nie działa. Już wszyscy najlepsi – Messi, Mbappe, Robercig – się na tym wielokrotnie przejechali, ale dalej swoje. #mecz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach