Wpis z mikrobloga

@SzubiDubiDu: Czyli Golf wymusil pierwszenstwo pojazdowi uprzywilejowanemu, wyprzedzajacemu podczas wykonywania czynnosci sluzbowych i na sygnale kilka pojazdow, do czego kierowca radiowozu w tamtym momencie byl uprawniony. Z tego opisu wynika, ze wina lezy w 100% po stronie kierowcy Golfa.
  • Odpowiedz
Czyli Golf wymusil pierwszenstwo pojazdowi uprzywilejowanemu, wyprzedzajacemu podczas wykonywania czynnosci sluzbowych i na sygnale kilka pojazdow, do czego kierowca radiowozu w tamtym momencie byl uprawniony.


@Sterling_Archer:

Czyli nie wymusił bo pojazd uprzywilejowany tylko może niestosować się do PoRD ale to tylko wtedy kiedy nie powoduje zagrożenia dla innych uczestników ruchu.
  • Odpowiedz
@Sterling_Archer:

Z tego opisu wynika, ze wina lezy w 100% po stronie kierowcy Golfa.


Bzdura. Pojazd uprzywilejowany nie musi się stosować do przepisów, jednak jeśli dojdzie z tego powodu do kolizji, jest to wina kierowcy jego kierowcy
  • Odpowiedz
@SzubiDubiDu: O jakim immunitecie ty piszesz? Nic takiego szczególnego nie robili typu przejazd na czerwonym czy coś, normalne wyprzedzanie, byli na lewym pasie a baba skręcając oczy miała w dupie a nie lusterku i gotowe, setki takich zdarzeń są codziennie, winny skręcający w każdym przypadku nawet jakby tam był zakaz wyprzedzania.
  • Odpowiedz
@PiotrFr: Nie do końca. Ile było już przecież spraw gdzie wina za taką kolizję obarczony był skręcający, bo owszem, wyprzedać na skrzyżowaniu nie można, ale przed skręceniem też pewne czynności trzeba wykonać. A tutaj jeżeli wyprzedzany był ciąg pojazdów to kierowca golfa miał czas dojrzeć wyprzedzającego w lusterku. Co innego gdy nagle ktoś Cię zaczyna wyprzedzać a co innego gdy leci tym przeciwnym pasem już paręnaście sekund.
  • Odpowiedz
@PiotrFr: powodem kolizji jest wyjechanie kierowcy Golfa na pas, na ktorym w tym momencie znajdowal sie inny pojazd. Gdzie tu wina kierowcy radiowozu? Mial w szklanej kuli wywrozyc ze ktos bedzie slepy i gluchy i wyjedzie?
  • Odpowiedz
@SzubiDubiDu: jakim cudem golf nie ma sladow uderzenia z tylu ani na lewym boku skoro skrecal w lewo a mustang był za nim i go wyprzedzał? I co ten mustang zrobil jakies 150 stopni obrót i ustawił sie jakby jechał z naprzeciwka? xD I jakim cudem znalazł się przed golfem i ominął rów, w który właśnie golf wpadł? xDDDDDDDDD
  • Odpowiedz
@trx87

Nie do końca. Ile było już przecież spraw gdzie wina za taką kolizję obarczony był skręcający, bo owszem, wyprzedać na skrzyżowaniu nie można, ale przed skręceniem też pewne czynności trzeba wykonać. A tutaj jeżeli wyprzedzany był ciąg pojazdów to kierowca golfa miał czas dojrzeć wyprzedzającego w lusterku. Co innego gdy nagle ktoś Cię zaczyna wyprzedzać a co innego gdy leci tym przeciwnym pasem już paręnaście sekund.


A wiesz, że w
  • Odpowiedz
@Sterling_Archer: nawet jakby to nie chodziło o mustanga tylko prywatne auto to tez by golf byl winien. Jak skręcasz w lewo to masz sie upewnic czy z tylu nikt nie wyprzedza. Przepis głupi bo z drugiej strony ten z tylu wyprzedza na skrzyżowaniu ale tak jest. Kolega byl na moto w takiej sytuacji i dwie instancje sądu wskazały jego jako winnego
  • Odpowiedz
@shroon

jak widac sądy różnie do tego podchodzą


Wiem, ale od lat linia orzecznictwa (szczególnie SN) jest niemal taka sama (co potwierdza poniekąd twój link), bo po prostu nie może być inaczej, bo przepisy są jednoznaczne. ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz