Wpis z mikrobloga

Mireczcy, poleci ktoś dobry lab w PL (a jakby był z Łodzi, to już w ogóle bajka), który robi naprawdę solidne skany i faktycznie wyciąga ze zdjęć, co można, jeśli jest okazja, a nie tylko wrzuca na tryb "auto" do jakiegoś chińczyka i yolo? Jestem fotograficznym noobem, którym bawi się od zeszłego roku w analogi, nie mam cyfry, a na upatrzony skaner jeszcze trochę szkoda mi kasy. Natomiast ostatnio zacząłem się wahać na ile to ja daję d--y robiąc zdjęcia, na ile to kwestia sprzętu, a na ile korzystania z postPRLowego labu. Dlatego chętnie bym zweryfikował to wysyłając negatywy w jakieś polecone miejsce.

#fotografiaanalogowa
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach