Wpis z mikrobloga

@straszny_cham: Przecież ma rację. Jest coś takiego jak instynkt samozachowawczy - widzisz cofający samochód to nie włazisz mu pod zderzak. Nie ma znaczenia czy to ulica czy chodnik, nie ma znaczenia kto ma pierwszeństwo. Po prostu nie przechodzi się przed lub za pojazdem będącym w ruchu, bo zawsze istnieje ryzyko że kierowca może się zagapić.

Może i kierowca popełnił wykroczenie wjeżdżając na chodnik. Ale to nie on będzie leżał w
  • Odpowiedz
@straszny_cham: przecież ma sporo racji. Jak widzisz cofające auto to nie wchodzisz przed nie, zakładając że cię zobaczy i się zatrzyma, nawet jeśli auto jest w tym miejscu nielegalnie i ty masz pierwszeństwo.
Tak samo nie wchodzisz na pasy dopóki nie stwierdzisz że kierowcy cię widzą i zwalniają.
  • Odpowiedz
  • 90
@Nusantara: @pan-bartolomeu-dias potrącona babka miała 70 lat, ona mogła patrzeć się pod swoje nogi żeby się nie wywalić, i w ogóle nie słyszeć tego samochodu (o ile chociaż miał sygnał ostrzegawczy). A gdzie kamera cofania, gdzie druga osoba do asekuracji? Na chodniku może biegać niepełnosprawna umysłowo osobo, może tam spać pijany żul, inwalidzi (ślepy/głuchy/oba/na wózku) mogą tamtędy się poruszać, a kierowca nie miał prawa tamtędy jechać. Niestety taka bezczelność
  • Odpowiedz
Przecież ma rację. Jest coś takiego jak instynkt samozachowawczy - widzisz cofający samochód to nie włazisz mu pod zderzak. Nie ma znaczenia czy to ulica czy chodnik, nie ma znaczenia kto ma pierwszeństwo. Po prostu nie przechodzi się przed lub za pojazdem będącym w ruchu, bo zawsze istnieje ryzyko że kierowca może się zagapić.


Może i kierowca popełnił wykroczenie wjeżdżając na chodnik. Ale to nie on będzie leżał w szpitalu z połamanymi
  • Odpowiedz
@xPekka: nie twierdzę że kierowca jest wolny od winy, to on powinien zachować najwyższą ostrożność i upewnić się że może jechać.
Jednak uważam że przy takich sytuacjach należy mówić o odpowiedzialności pieszych, którzy też powinni się rozejrzeć zanim gdzieś przejdą. Nigdy nie wiesz co się może stać, starszą panią może połamać nawet elektryczny wózek inwalidzki albo biegnący nastolatek, dlatego piesi też muszą uważać. Pierwszeństwo nie chroni przed urazem.
  • Odpowiedz
@straszny_cham: ale to prawda, Polacy zachowują się jak zwierzęta i nawet widząc poprawnie cofającą furgonetkę na jezdni nie pomyślą, że w blaszaku kierowca ma ograniczoną widoczność. Będą się bezmyślnie pchali jak bydło, którym są.
  • Odpowiedz
@xPekka: Oczywiście jazda samochodem po chodniku jest wykroczeniem. Co nie zmienia faktu, że przechodzenie z tyłu za takim pojazdem i zakładanie, że kierowca na 101% spojrzy w lusterka albo w ekran kamery cofania i na 101% się zatrzyma to głupota. Warto pamiętać o zasadzie ograniczonego zaufania, bo nigdy nie wiesz czy za kierownicą nie siedzi małpa z IQ opony co bezmyślnie wciśnie gaz bez i wyśle cię na tamten świat.
  • Odpowiedz