Wpis z mikrobloga

Jest dla was różnica między alkoholikiem wysokofunkcjonującym a tym "zwykły", bo dla mnie pijak to pijak i ostatnio miałem spinie o to z znajomym, który nadużywa alko xD
  • 125
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

od wysokofunkcjonujacego do leżącego pod płotem w obsranych spodniach jest bardzo krótka droga, wręcz mrugnięcie okiem 😳


@Adicts: nope, to różne grupy. WW będzie w stanie odrzucić picie / ć^nie tak długo jak ma duży problem. A finansowa katastrofa złamała nie jednego.
  • Odpowiedz
@Lujdziarski: ostatnio miałem nieprzyjemność być blisko przez 2 tygodnie z osobą uzależnioną od alkoholu, dziennie 8-10 piw. Totalny dramat. Nie da się z taką osobą w ogóle rozmawiać, powtarza tylko w kółko te same 3 historie bo nie pamięta że już powiedział, ciągle śmierdzi alkoholem, ciągle tylko gada że go suszy i widzisz takiego tyko. Z browarem w łapie. Do niczego się nie nadaje żeby pomóc bo łapy trzęsą się
  • Odpowiedz
wysokofunkcjonujący ogarnia pracę, rodzinę i przyjaciół, z zewnątrz nawet nie powiesz że ma problem z alko.


@srul2016: w zasadzie to tylko pracę, i to też nie zawsze jakoś szczególnie. Rodzina widzi nałóg, a jej ogarnięcie sprowadza się do ukrywania wspólnymi siłami alkoholizmu i sprawianie wrażenia normalnej. Wewnątrz są żale, płacz, manipulacje. Rodzina jest ogarnięta tylko materialnie.

Przyjaciele? Chyba od kieliszka lub w początkowej fazie. Nikomu nie chce się patrzeć na
  • Odpowiedz
@topikPajak: O k---a, aż mi kiszki wykręciło, jakbym słyszał swojego starego n--------o. Co z tego, że dzieciak nie ma kontaktu z rodzicem, bo ten jest wiecznie pod wpływem, ważne, że ma zapewnione LUKSUSY takie jak JEDZENIE i UBRANIA, a na głowę nie kapie xD. Dopisz jeszcze "za swoję piję" i będzie k---a bingo!


@xenux: to że masz jakas traume to twoj problem, sa wieksze traumy od twojej. Dlatego
  • Odpowiedz
@Lujdziarski: Podam Ci przykład mojej starej. W latach '18-22 zarobki na poziomie 12-20k na rękę (więc na tamte czasy sporo). Dobrze ubrana, prowadząca własną działalność gospodarczą. Wybudowany dom, 3 mieszkania własnościowe. Nowy samochód, duperele.


W tym samym czasie - alkoholizm, narkomania, problemy z przestępczością. Zachlewanie pały do utraty przytomności, sprowadzanie żuli do domu, wielokrotne zbieranie jej zarzyganej i zaszczanej z ulicy. "Ucieczki" z domu na tygodnie bez znaku życia, raz
  • Odpowiedz
@topikPajak: Nie zmienia to faktu, że podałeś wszystkie typowe wymówki alkusów. Na to nie ma usprawiedliwienia, czy ktoś leży n------y pod płotem, czy w domu z rodziną, cały czas jest pijusem, który uprzykrza życie innym swoim nałogiem.

Sytuacje, w których alkoholik "nie robi nikomu krzywdy" praktycznie się nie zdarzają.
  • Odpowiedz
@Lujdziarski: > Bo dla mnie pijak to pijak

Po to masz definicje słów i różne granice, żeby móc rozróżniać rzeczy, ale do tego potrzebna jest inteligencja wyższa niż IQ małpy. Jeśli każdy, kto od święta pije a-----l, jest alkoholikiem, każdy, kto bierze Apap, jest lekomanem, a każdy, kto je jedzenie, jest potencjalnym grubasem, to równie dobrze zawęź swój słownik do kilku słów, cofnij wszystkich dookoła w rozwoju i zbuduj sobie
  • Odpowiedz
@xenux: dorosłe dzieci maja zal za kiepski przepis na ten swiat. Fajnie ze masz taka traume, ze swoje projekcie przezuciłes na mnie piszac pierszo osobowo, Dorosnij.
  • Odpowiedz
@tadeusz-rozwadowski: Wyśmiewać osoby nie, ale ich tłumaczenia jak najbardziej. Najgorsze co możesz zrobić alkoholikowi to zapewnić komfort picia. Dużo się tego naoglądałem po różnych rodzinach i znajomych. Sam alkoholu nie tykam bo wiem jak cienka jest granica między towarzyskim piciem a uzależnieniem i wolę przeżywać życie na trzeźwo choć łatwo nie jest. Dużo zdrowia.
  • Odpowiedz
@MYexodus:

ostatnio miałem nieprzyjemność być blisko przez 2 tygodnie z osobą uzależnioną od alkoholu, dziennie 8-10 piw. Totalny dramat. Nie da się z taką osobą w ogóle rozmawiać, powtarza tylko w kółko te same 3 historie bo nie pamięta że już powiedział, ciągle śmierdzi alkoholem, ciągle tylko gada że go suszy i widzisz takiego tyko. Z browarem w łapie. Do niczego się nie nadaje żeby pomóc bo łapy trzęsą się
  • Odpowiedz
@Lujdziarski: prawde mówiąc to z d--y metoda porównawcza, bo co porównujesz i jakie wnioski wyciągasz? alkoholik wysokofunkcjonujący, tzn. na przyklad nie pijący w pracy, wykonujący swoje obowiązki, a po pracy walący pół litra łychy przed snem to zdecydowanie coś innego niż żul spod żabki. Napisałeś ten wpis tylko po to, żeby skłócać ludzi, a ja się dałem złapać.
  • Odpowiedz