Wpis z mikrobloga

Prawda jest taka, że aby stawiać autobus w polu karnym, trzeba być na to przygotowany od początku. Trzeba mieć wystawiony skład 8-1-1 jak Czesiu Michniewicz i wtedy ma to sens.

Jak całe spotkanie murujesz, to możesz się domurować nawet do wygrania Euro jak Grecy.

Niemniej jeśli nagle masz "niebezpieczny wynik" 2:0 i postanawiasz ot tak z d--y cofnąć wszystkich w swoje pole karne, to mogą być problemy. A jak grasz z dobrym rywalem z indywidualnościami, to mogą być one srogie.

Egipt powinien grać jak grał. Pieprzenie o "handlu" jest bez sensu. Fakt, może gdyby decyzje były w 100% prawidłowe, to skończyłoby się 2:2 i po prostu w dogrywce by ich Argentyna dojechała.

Mieli mecz wygrany, ale do takiej pełnej murarki trzeba czegoś więcej. Zwłaszcza, jak po bramce na 2:1 wszyscy się sypią i nie wiedzą co robić.

Dlatego właśnie 2:0 to ten "niebezpieczny wynik". Bo wygrywasz z jakiegoś powodu, nagle chcesz wszystko postawić na głowie i dowieźć, obroną Częstochowy. To jest właśnie to niebezpieczeństwo. Można dostać na p---ę nawet i 5 bramek, bo najczęściej tak jest, że jedno rozsłupanie i idzie worek. Jak autobus, to od początku, albo w ogóle.

#mecz #mundial
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Prawda jest taka, że aby stawiać autobus w polu karnym, trzeba być na to przygotowany od początku. Trzeba mieć wystawiony skład 8-1-1 jak Czesiu Michniewicz i wtedy ma to sens.


@kutasoglu: jaki Czesio Michniewicz?
Przecież jakby Argentyna potrzebowała wygrać z nami 8:0 to by to zrobili. Co to za autobus bez szyb i drzwi i z pijanym kierowcą?
  • Odpowiedz
@kutasoglu: ale na mecz z Argentyną drużyna Czesia przygotowała się lepiej niż tylko postawienie rozklekotanego autobusu. Do osiągnięcia wyniku 0:2 niezbędne były nam błagalne lamenty w języku hiszpańskim ( ͡° ͜ʖ ͡°).
  • Odpowiedz
kurczę, naprawdę w głowie nie miałem tamtego spotkania xd Myślałem o czesiowym u21 xd


@kutasoglu: gdzie dostaliśmy baty od Hiszpanów? Ten autobus Czesiowi był naprawde rozklekotany.
@mubulu:
  • Odpowiedz
@kutasoglu: spoczko. Mi się tylko wydaje, że często dorabiamy filozofie post factum. Co prawda nie sprawdziłem tego, tylko moje wspomnienia, ale chyba często się tak zdarza, że faworyt, późniejszy zdobywca jakiegoś pucharu musi w turnieju jeden czy dwa mecze przepchnąć "głową albo dupą". Zagrać kupe i nie przegrać – to kluczowa umiejętność wielkich turniejowych drużyn.
  • Odpowiedz
  • 0
@mubulu: Niby tak, ale zazwyczaj to jest jakieś takie smutne 0:0, albo przepchnięcie karniaczków. Rzadko jest to odrobienie 2:0 i to w połowie drugiej połowy.

@first Nigdzie nie napisałem, że to jest metoda na wygrywanie wszystkiego xd Tylko, że "jeśli już".
  • Odpowiedz
@kutasoglu: a ja nie mówie, że napisałeś. Jakby dostali 2:0 to bym przecież nie pisał.
Po prostu upieram się, że Michniewicz może chciał grać autobusem, ale to średnio wychodziło.
  • Odpowiedz