Wpis z mikrobloga

@KIaudik: Fajnie gościu pisze półprawdę i wyjątkowo ugólnia.

Wersje z linii T-72M1R i Twarde w piewszrym rzucie były po lekkiej modernizacji w Bumarze-Łabędy (wersja T-72M1R). Miały naprawdę zajebistą, nowoczesną polską termowizję (kamery KLW-1 Asteria, czyli te same co w niemieckich Leopardach), nową łączność, były na chodzie. Zresztą Ukraińcy z linii frontu na początku wojny bardzo je chwalili, bo widzieli w nocy ruskowiczych jak na dłoni.

No i potem był drugi
  • Odpowiedz
  • 0
@Jagass: Te czołgi dupę uratowały Ukraińcom i znacznie pomogły w odbiciu terenów w obwodzie charkowskim. No ale tak to jest z tamtym narodem, wiecznie mało i wiecznie źle
  • Odpowiedz
Można zatem śmiało stwierdzić, że na darowane czołgi nie ma co kręcić nosem,


@Jagass: przecież było wideo od ruskich, co kilka ex-polskich czołgów przechwycili.
I były zachwyty, że "wyglądają jak prosto z fabryki - widać, że polskie"
  • Odpowiedz