Wpis z mikrobloga

@ZielonaOna: prosty film akcji to Robocop, John Wick, Nobody, a podstawową różnicą między tymi filmami, a wysrywem Uwe Bolla jest, że przy tych pierwszy jest zachowany jakiś warsztat filmowy
  • Odpowiedz
@plejton26: Prosty film akcji to „John Wick” czy „Nobody” a Uwe Boll to raczej osobny gatunek „kino-eksperymentu odpornego na krytykę”.

Ale spokojnie każdy ma swojego Walaszka. ( ͡ ͜ʖ ͡)
  • Odpowiedz
@ZielonaOna:
Citizen Vigilante to jest poprostu paździerz którego popularność zawdzięcza kontrowersji i przekazowi z którym zgadza się przeciętny normalny człowiek chociaż protagonista w miarę się udał.
Po pierwsze moją największą bolączką jest cała masa niepotrzebnych scen które de facto marnują czas filmu, głównymi winowajcami są głównie 2 sceny, jedna gdzie przez kilkadziesiąt minut pokazują scenę jadącego po ulicy samochodu SWAT z kilku ujęć, poprostu jedzie i nic z tego nie
  • Odpowiedz
  • 0
@gregory-coolick:

Dla mnie to było nawet zabawne że poszedł do burdelu i w sumie bardziej go w pewnym momencie zainteresował stan budynku który należał do niego. To miało być poprostu zabawne. Ale też nie lubię na siłę wysadzanych motywów erotycznych czy miłosnych w filmach.
  • Odpowiedz