Mirki, naszła mnie taka rozkmina na temat używania prywatnego AI w robocie. Dużo osób płaci sobie te 100 zł miesięcznie za subskrypcję ze swojej kieszeni, żeby ułatwić sobie zadania. Według mnie to jest mega niebezpieczne zjawisko. Zastanówcie się – tak naprawdę za prywatne pieniądze wynajmujecie sobie wirtualnego podwykonawcę, który ogarnia za was robotę, ale finalnie to wasza firma na tym najbardziej zarabia i zwiększa zyski. Jak tak dalej pójdzie, to granica zacznie się coraz bardziej przesuwać. Zaraz to się stanie chorym standardem i dojdziemy do momentu, że bez opłaconego z własnej kieszeni AI w ogóle nie wyrobicie z normą, bo szefostwo podkręci wymagania pod osoby z wykupionymi narzędziami. A co jeśli ceny subskrypcji pójdą ostro w górę? Będziemy bulić coraz więcej tylko po to, żeby móc w ogóle pracować? Moim zdaniem piłka jest krótka i musimy się tego trzymać: albo praca jest ułożona tak, że da się ją dowieźć na czas bez sztucznej inteligencji, albo jeśli te narzędzia są potrzebne do wyrobienia normy, to pracodawca ma obowiązek wam za nie zapłacić i dać służbowy dostęp. Inaczej sami kręcimy na siebie bat i sponsorujemy korporacjom wyższe zyski.
@monsterek443: nie może bo Twoja firma ma politykę która zabrania jego firmie na to pozwalać czy może coś innego? Czy powinien? Oczywiście że nie. Czy może? Jeżeli polityka jego firmy tego nie ogranicza to tak.
@f9JXBEArQ2H4TKl: bo Polacy mają kierunkiem z tym, żeby nie próbować pokazać, że można szybciej. Zawsze starają się pokazać, że oni potrafią szybciej albo więcej niż inni. Koniec jest tak, że wszystkim podnoszą normę, a ten co to rozpoczął nic z tego nie ma.
Już lepiej jakby siedział cicho i w wolnej chwili oglądał seriale.
@f9JXBEArQ2H4TKl: To wtedy zwolnią pracowników bo się zorientują że firma sama może to zlecić agentowi AI i potem po paru miesiącach sobie głupi ryj rozwalą i wrócą do zatrudniania pracowników i restrykcyjne zakazy używania AI do konkretnych rzeczy wprowadzą. Tak mi się wydaje ale ja się nie znam.
Jak tak dalej pójdzie, to granica zacznie się coraz bardziej przesuwać. Zaraz to się stanie chorym standardem i dojdziemy do momentu, że bez opłaconego z własnej kieszeni AI w ogóle nie wyrobicie z normą, bo szefostwo podkręci wymagania pod osoby z wykupionymi narzędziami. A co jeśli ceny subskrypcji pójdą ostro w górę? Będziemy bulić coraz więcej tylko po to, żeby móc w ogóle pracować?
Moim zdaniem piłka jest krótka i musimy się tego trzymać: albo praca jest ułożona tak, że da się ją dowieźć na czas bez sztucznej inteligencji, albo jeśli te narzędzia są potrzebne do wyrobienia normy, to pracodawca ma obowiązek wam za nie zapłacić i dać służbowy dostęp. Inaczej sami kręcimy na siebie bat i sponsorujemy korporacjom wyższe zyski.
#praca #pracbaza #korposwiat #ai #sztucznainteligencja #chatgpt #przemyslenia #technologia #zalesie
Już lepiej jakby siedział cicho i w wolnej chwili oglądał seriale.