Wpis z mikrobloga

Organizacja koncertu Ricky Martina w Krakowie to porażka.
Fajnie, że pozwolili wnieść 500 ml. oryginalnie zamkniętej wody ale torebki już nie - chyba, że zmieściła się w koszyczek, który jest mokrym snem Ryanaira (na zdjęciu - butelka 500 ml. dla skali). I nie ważne, że w torebce telefon, kluczyki od samochodu, portfel i klucze od domu.
Wodę da się wnieść przez pierwszą bramkę, ale na drugiej trzeba wodę otworzyć i przelać do kubeczka bez zamknięcia i niby ok, ale na trzeciej bramce trzeba ten kubeczek wyrzucić i kupić sobie można wodę już na terenie stadionu.
Robienie z ludzi bydła. Jak mnie wkurza takie coś. A jak do miareczki torebka nie wchodziła, to płatny depozyt albo sobie radź. Jak ktoś zaparkował w okolicy to luz ale jak z drugiej strony Krakowa przyjechałeś to wracaj na chatę albo płatny depozyt.
Ile jeszcze można dać się tak rypać. Jak głosować portfelem? Na koncerty nie chodzić?

Hatfu!

#rickymartin
#koncert
#krakow
#muzyka
#livenation
#livenationcwel
Casuperu - Organizacja koncertu Ricky Martina w Krakowie to porażka.
Fajnie, że pozwo...

źródło: WhatsApp Image 2026-07-02 at 21.03.40

Pobierz
  • 78
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Casuperu: pojedź do Niemca na balet to się zdziwisz ze kupisz na koncercie drinka w szkle i zniesiesz swoje 1.5l wody w plecaku :) co prawda inny wniesie maczetę i pas Shakiry żeby impreza była b-----a ale to nic xD
  • Odpowiedz
@Casuperu: Livenation = niezapomniane negatywne wspomnienia. Serio lepiej pojechać do sąsiadów na południu o zachodzie i za te parę złotych więcej nie być upodlonym.
  • Odpowiedz
@Casuperu: chodzenie na koncerty masowe to imo trochę głupota bo właśnie jest się takim muuuu bydłem. I co zrobisz? Nie kupisz kubeczka wody za 100zl? J---ć! Na koncert to ja mogę iść do filharmonii a nie na jakiegoś washed pop giejia
  • Odpowiedz