Wpis z mikrobloga

#dayz początek nie jest tak trudny jak w pierwszych godzinach myślałem, wybrzeżem do cherno, wedka z lodki, gotowanie paru rybek i możesz sprintowac na północ mapy caly czas tak naprawdę. Chyba, że z jakiegoś berezino startujesz tam to już w ogóle lajcik.

Tylko jestem na etapie przełamywania się do śmierci, wiem, że mam gowno i można poziom gearu zlootowac bardzo szybko przy odrobinie szczęścia, jednak moje strachliwe dlonie nie pozwalają mi ruszyć d--y z krzaków nad krasnostavem i z karabinem leżałem 2 dni kalendarzowe, w sensie prawdziwe( ͡° ͜ʖ ͡°) kiedy się logowałem i czekałem na jakiegoś nieszczęśnika.

Zajebista gierka, dużo w #bf6 #battlefield #battlefield6 mucilem ostatnio, ale teraz zagram z 2 gierki i na dayz od razu:D
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

przełamywania się do śmierci, wiem, że mam gowno


@Buuucz: jak już kojarzysz okolice przy respach to zrób sobie gdzieś np. w pobliskim lesie np. szałas z patyków, wrzuć sobie tam jakieś rzeczy ułatwiające start, docelowo chcesz sobie zabudować szopę, albo domek na "baze" i tam znosić różne schowki do gromadzenia lootu, ale to polecam serwery społecznościowe raczej, gdzie przeważnie nie masz dozwolonych raidów
  • Odpowiedz
@Buuucz: co kilka minut zmienia się miejsce odradzania. Najszybszy sposób to walić samobója aaz się odrodzisz w okolicach czarnogórska, rzut beretem masz lotnisko balote z wojskowym lootem a w zasięgu kilkunastu minut loot tier 3 na końcu wybrzeża w polu namiotowym, po drodze jeszcze wyspy. Na wybrzeżu za balota bez problemu znajdziesz plecak wodoodporny też
  • Odpowiedz
  • 1
@tarkaz: najbardziej mnie kręci vanilla bez ulatwien. Ale też już przekminialem sposób, żeby nie zaczynać od zera za każdym razem jak już zdarzy mi się zginąć i chciałem zakopac sobie skrzynie na wybrzeżu. Pomysl wpadł jak znalazłem w szopie pile do zrobienia desek a na plecach miałem łopatę. Pi razy drzwi wybrałem miejsce gdzie niedaleko wybrzeża ja zakopie wtedy dotarło do mnie ze znalezienie łopaty/saperki jako świeżak będzie trudne bo
  • Odpowiedz
@Buuucz: ja to łupie na oficjalach tylko, bo najtrudniej. Mało lootu, dużo zjebów więc latam solo ale to w sumie na dwa razy, bo najpierw sobie gromadzę lepszy loot na końcu wybrzeża w skrzynkach na kilka sprintów a dopiero za którymś sprintem oporzadzam się na końcu wybrzeża w pojemny plecak, kamizelkę z kaburą i dodatkowymi kieszeniami itp i ruszam wgłąb lądu.

Robiąc 3-4 takie sprinty przez całe wybrzeże możesz się
  • Odpowiedz
  • 0
@Myslovitz: ja zanim ruszę wgłąb ladu 1 taki run mi wystarczy, byle by było coś z dobrym przybliżeniem, osobista i żarcie z nawodnieniem w 3/4 z zapasem 6 ugotowanych rybek plus to co wylootujesz po drodze. Zero przejęcia wtedy jeśli chodzi o jedzenie i wodę. Starcza na ciągle sprintowanie i jeszcze zostanie praktycznie do Tysi, czy jakoś tak:D
@Judicator ja xbox klawiatura + mysz a obczajalem ich serwery, ale
  • Odpowiedz
@Buuucz: ja robię 2-3 biegi to mam zapas sprzętu na kilka wypraw przykitranych za balotą. Wtedy to wystraczy że mam świece zapłonową to w chwilę pontonem docieram xD
Czasem jak na raz znajdę kilka świec to je kitram po całym wybrzeżu a benzynę możesz nalać nawet do butelki na stacjach benzynowych
  • Odpowiedz
  • 0
@Myslovitz: pływałem pontonem już sobie:D ale strasznie głośny się wydaje, nie wiem jak daleko to słychać jak gdzies przybijasz do brzegu, ale są te puste obszary między miastami/bazami gdzie pewnie ryzyko jest naprawdę znikome:D w sumie to dobry patent...
  • Odpowiedz
@Buuucz: ponton ma to do siebie, że nie wymaga zbierania części i ma rezerwę paliwa na kilka km. Czesto nawet jak jestem freszyk a znajdę świecę to od razu w ponton i na sam koniec wybrzeża do tej bazy namiotowej bo tam zawsze znajdzie się jakiś kałach, kilka magazynków, kamizelki, ciuchy wojskowe czy plecaki.
Często się wylogowuje tam i idę grać na nieoficjalnych np loguje godzinę, dwie potem loguje z
  • Odpowiedz
  • 0
@Myslovitz: spróbuję patentu, właśnie dostałem k---a kulkę w łeb xD a chciałem biec na północny wschód, ale podkorcilo mnie coś zrobić inaczej...
Diabeł podkusił
  • Odpowiedz