Wpis z mikrobloga

#praca #pracait #finanse

Przyznam, że od kilku miesięcy pojawił się we mnie niepokój związany z pracą. Jeszcze 2 lata temu co jakiś czas dostawałem na LinkedIN zaproszenie do rekrutacji, mimo, iż niczego nie szukałem. Nie było tego dużo, ale powiedzmy raz na dwa miesiące. Od dwóch lat nic nie dostałem. A niepokój znacznie nasilił się, gdy zobaczyłem ogłoszenie na dyrektora finansowego z ofertą 15k PLN brutto. W 2019 roku standardowa stawka to było 25k PLN brutto dla dyrektora finansowego.

A dziś wyskoczył mi post, że programista szuka pracy od marca zeszłego roku, że kończy mu się kasa i że przyjmie każdą ofertę. Ja się nie znam na IT, ale pisał coś o angular, react, saas itp. Napisał, że jeśli potrzeba innego stacka, to szybko się przeszkoli. Z posta biła desperacja.

Naprawdę na rynku jest taki dramat?
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
Tak


@Tagliacozzo: Z czego to właściwie wynika? Aha, ja mówię o Warszawie. Całkowicie rozumiem, że był parę lat temu boom na programistów. Po prostu było ich za mało. Znajomy miał firmę, która szukała ludzi z IT dla klientów. Płacił niesamowite kwoty za przyciągnięcie kandydatów. Sam zarabiał dodatkowo z każdej godziny, którą przepracował człowiek u klienta, którego on przyprowadził. Znajomi na B2B zarabiali 20-30k PLN na B2B, a żeby w ogóle
  • Odpowiedz
Z czego to właściwie wynika?


@mam__pytanie: Z tego że każdy chce byc białym kołnierzykiem. A miejsc pracy nie przybywa, wręcz odwrotnie. 15 lat temu wystarczył ci angielski b2 i excel żeby się wyróżnić. Dzisiaj takie umiejętności ma każdy maturzysta.
  • Odpowiedz
@mam__pytanie: juniorów nie potrzeba, bo AI lepiej ogarnia niż junior, MIDowi płacą tyle co kiedyś Juniorowi, a seniorzy zarabiają tyle co MIDzi. to tak w skrócie. No i jest pełno desperatów co będąc midem/seniorem są gotowi robić za stawkę juniora.
  • Odpowiedz
@mam__pytanie: Nie ma dramatu. Ci co umieją, wiedzą, rozumieją, są odpowiedzialni, przychodzą do pracy - radzą sobie świetnie, choć fakt że zarobki nie leca już w kosmos.

Rynek odsiał tych co myśleli że nie trzeba umieć nic i brali cię i dawali kupę kasy. Albo skończyłeś studia i nic nie umiesz.

Jeśli znasz się na tym co robisz, zrobiłeś parę projektów, to nie ma problemu z pracą.
  • Odpowiedz
@mam__pytanie: Ja z finansów, również dużo mniej ofert na Linkedin, ale jednocześnie u mnie w robocie jak szukają ludzi, to zgłaszają się same spady, ludzie z dziwną przeszłością, bez żadnego doświadczenia w tym na co aplikują etc i szukanie trwa długo. Nie wiem w sumie z czego wynika taka dywergencja.
  • Odpowiedz
@mam__pytanie: ja pracuję w niszy it. Jestem adminem storage / backup. W grubych latach wpadała jedna oferta na dwa miesiące. W zeszłym roku miałem 4. W tym roku wpadła jedna. Jak dla mnie to nie tyle kryzys co firmy przestały szastać budżetami. Sawki nadal to okolice 20k brutto na uop.
  • Odpowiedz