Wpis z mikrobloga

  • 256
@WielkiNos: Kiedyś ludzie nie mieli problemu żeby zostawić psa w domu i pójść załatwiać sprawunki.
Aktualnie to nieeee, biedny pimpuś samotny będzie, pewnie popiszczy, pewnie smutny się zrobi. Weżmy go do sklepu, do restauracji, do urzędu.
  • Odpowiedz
@Elsa_Bannister: niby tak, jednak większość spodziewa się tego po bezdzietnej babie, bo wiesz, facet cierpi, jeśli w ogóle można to ująć w ramy diagnozy, bo ogólnie to nie, co najwyżej na odhantolwe zapalenie mózgu, ewentualnie zespół niedokrwienny mózgu wywołany nadmiarem lajkry rowerowej
  • Odpowiedz
@moll: baby są najgłośniejsze na fejsbuku, bo są grupą, która spędza tam najwięcej czasu, ale prawda jest taka, że z-----i psiarze występują w każdej grupie społecznej. Bo w przypadku polskich psiarzy ogólnym i głównym problemem nie jest rekompensowanie sobie braku dzieci zwierzętami (to dotyczy tylko bezdzietnych albo takich, którym dzieci wyfrunęły z domu), ale przede wszystkim syndrom głównego bohatera i niezdolność do wyjrzenia poza czubek własnego nosa. Myślenie, że skoro
  • Odpowiedz
@WielkiNos: s---w*ele. Duzo osób jest uczulonych na psy. Bezposredni kontakt z wózkiem upier*lonym psem i jego wydzielinami, to tez potencjalnie ryzyko epidemiologiczne. Nie mozna sklepu zgłosić do sanepidu?
  • Odpowiedz
@Elsa_Bannister: z drugiej strony populacja bezdzietnych strasznie się rozrosła, więc w ramach grupy psiarzy, oni stanowią znaczący odsetek... Pies zniesie więcej niż partner, jest "mniej" wymagający niż dziecko
  • Odpowiedz
@moll: w PL też dużo rozbija się o kasę. Na na zachodzie jest mniej posiadaczy psów, co widać choćby w europejskich statystykach, tylko tam posiadanie psa jest relatywnie drogie i uciążliwe. Droga jest np. opieka weterynaryjna, w niektórych państwach psiarze, którzy nie zbierają klocków, mają małe szanse wywinąć się od mandatu (chyba we Włoszech potrafią ci wysłać mandat, jeśli zidentyfikują psa po DNA w jego kupie), psy muszą być rejestrowane,
  • Odpowiedz
  • 13
@Elsa_Bannister: z tym zdecydowanie masz rację. Ale na razie jest psie eldorado i nieprędko ktokolwiek coś z tym zrobi. Byłoby to zbyt niepopularne politycznie
  • Odpowiedz
Kiedyś ludzie nie mieli problemu żeby zostawić psa w domu i pójść załatwiać sprawunki.

Aktualnie to nieeee, biedny pimpuś samotny będzie,


@ATAT-2: To nie o to chodzi. Oni przy okazji załatwiają spacer i sranie, bo się wielkiemu miłośników zwierząt nie chce wyjść z domu oddzielnie i zająć psem tak jak należy. Lepiej przerzucić to na innych, bo skrajny bezrefleksyjny egoizm już mają.

Jakoś jak idą do roboty to nie mają
  • Odpowiedz
  • 15
@Elsa_Bannister: paszporty dna służące identyfikacji gówna psa są we Francji z tego co wiem. U nas by się na pewno to przydało.

Powinno być więcej rozwiązań utrudniających życie psiarzom, bo obecnie nie ma nic i mogą robić co chcą tak jak moll pisze przez co też m.in. psów jest więcej.
  • Odpowiedz
@WielkiNos: "Zgodnie z rozporządzeniem PE nr 852/2004 w sprawie higieny środków spożywczych oraz polską Ustawą o bezpieczeństwie żywności i żywienia, właściciel sklepu ma absolutny obowiązek zapewnić takie warunki, aby żywność nie została zanieczyszczona."

W przypadkach ze zdjęć te warunki nie zostały spełnione - brudny, śmierdzący kundel, który jest wylęgarnią patogenów - ma kontakt z wózkiem, do którego ludzie później będą wkładać owoce, warzywa czy inną żywność narażoną bezpośrednio na kontakt
  • Odpowiedz