Wpis z mikrobloga

Jakie dzikusy
Ja prawie wygrałem butelkę dobroci ale refleks już był nie ten po paru godzinach walenia luf xd
Polecam, może się przełamiecie.
A teraz chyba nikt mnie nie obgaduje ani nie rozpamiętuje co robiłem bo to odpowiednie miejsce na wygłupy.
  • Odpowiedz
@MagdaM_ale_to_2024: myślę, że nie trzeba od razu się przekrzykiwać, nie znam Twojego towarzystwa, ja sobie nie wyobrażam aby taka zabawa w ściąganie uczestników do oczepin była w jakiś stopniu kłotniogenna, odmawiasz, obijasz piłeczkę jak wujas coś tam męczy i tyle
no ale zrobisz jak chcesz
  • Odpowiedz
@MagdaM_ale_to_2024: Przecież teraz ludzie jak robią oczepiny to nie ma jakiś gównianych zabaw, bo często para ma RiGCz i wie, że to p------e. Na ostatnich 5 weselach jakich byłem to były neuralne zabawy, a nie w stylu macaj klaty facetów i zgadnij który jest twój mąż albo macaj kolana i zgadnij która to twoja żona. Nikt nie był raczej zażenowany i jak powiedział, że nie chce to 0 presji.
  • Odpowiedz
@Lisan_al_capone: Już praktycznie brak, ale zdarza się DJ, który podrzuci jakąś głupią zabawę.

Dodatkowo zdarzają się regionalne zabawy. U mnie w regionie jest taka zabawa jak wybijanie klina na poprawinach, jakiś wujek na weselu wbija drewniany palik taki na 90cm w ziemię. Dają Panu młodemu młotek, pomaga świadek i próbują takiego klina wyjąć z ziemi. Jedno uderzenie młotka to 1 kieliszek wódki. Z biegiem czasu, pomaga już całe wesele już
  • Odpowiedz