Wpis z mikrobloga

Podoba mi się w Ao Nang mimo, że to bardzo turystyczne miejsce. To takie Tajskie Władysławowo jak już ktoś tu pisał xD

Miałem tu być do jutra, ale przedłużyłem pobyt do soboty. W sobotę płynę na Kho Pi Pi a w międzyczasie pozwiedzam inne Wyspy.

Dzisiaj byłem na Railay Beach. Popłynąłem tam łódką, na którą ledwo wszedłem, bo trzeba było wejść po drabince. A ja nie mam w 100% sprawnej nogi. Ale jakoś się udało wejść.

Plaża super - bardzo mi się tam podobało. Zjadłem Tajskiego Pancakes'a z bananem. Wypiłem smoothie, zrobiłem sobie mały spacer, potem posiedziałem chwilę na plaży i wróciłem.

Jak dopłynęlismy z powrotem do Ao Nang to okazało się, że do centrum musimy dojechać na własną rękę. Mimo, że w pierwszą stronę oni nas przywieźli xD

Wracałem do centrum jakimś skuterem połączonym z jakąś niby przeczepą. Dziwne to było xD

Na moim Instagramie więcej zdjęć i filmiki.

Teraz zaprosiłem nową koleżankę na drinka do siebie xD Panie z recepcji w hotelu chyba pomyślały, że sprowadziłem sobie divę.




#sernikpodrozuje - obserwuj by być na bieżąco
#podroze
lubie-sernik - Podoba mi się w Ao Nang mimo, że to bardzo turystyczne miejsce. To tak...

źródło: 1

Pobierz
  • 54
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lubie-sernik dla mnie to jest ściema jak tam może się komuś podobać. Autentycznie nie rozumiem. 10 turystów na metr kwadratowy, położyć się nie można i trzeba pilnować łódki powrotnej xD idź w c--j
  • Odpowiedz