Wpis z mikrobloga

Mirki, to co się ostatnio odwala z aferami lekarskimi, to jest jakieś nieporozumienie. Przecież ci ludzie mentalnie nadal tkwią w głębokich latach 90.
Z jednej strony mamy pacjentów, którzy traktowani są na oddziałach jak intruzi, zlewani z góry na dół przez "panów życia i śmierci". Z drugiej wystarczy wyjść przed jakikolwiek szpital i spojrzeć na parking dla personelu. To jest istny salon samochodowy premium.
Serio, czy oni naprawdę muszą wymieniać furę na nową z salonu co roku? Gdyby zeszli trochę na ziemię i brali nowe auto powiedzmy raz na 5 lat (jak na "zwykłego" bogatego człowieka przystało), to z samych tych oszczędności w systemie dałoby się wyremontować te obskurne oddziały. Przecież to jest jakiś absurd, że lekarz podjeżdża nowiutkim Porsche czy Mercedesem za pół bańki do budynku, w którym ze ścian odpada farba z czasów Gierka, a pacjent na obiad dostaje chleb z margaryną i plasterkiem najtańszej mielonki.
Kasa w ochronie zdrowia jest, tylko ląduje w prywatnych kieszeniach na kontraktach, podczas gdy infrastruktura leży i kwiczy. Dopóki nie zmieni się ta mentalność "boga w kitlu", to żadne podwyżki składek zdrowotnych nam nie pomogą.
#polska #medycyna #lekarze #szpitale #nfz #afera #zalesie #patologiazmiasta #konowalposting
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Sieemanko: Polska w wielu aspektach tkwi w duchu pańszczyzny(zniesionej dopiero przez zaborców). To typowy kompleks wyższości nad hołotą. Potrzeba kilku pokoleń, by jakkolwiek go zmienić.

Kiedyś coś podobnego było z księżmi. Wystarczyło kilka afer i zmiana nastrojów, by nowe pokolenie kleryków było już pokorne.
  • Odpowiedz