Jak czytam tutaj na tagu o tym że ktoś jest przegryw bo nie ma szczęścia z kobietami jest wiecznym singlem to chcę mi się śmiać. Milion razy lepiej jest samemu w domu się onanizować i siedzieć na tagu niż mieć trafić na złą kobietę a wręcz opowiem sytuacje z mojego bliskiego otoczenia.
Znajomy przygarnął sobie dość młodą dziewczynę , młoda fajna atrakcyjna fizycznie dziewczyna poznali się gdzieś na imprezie pewnie niejeden by tutaj na tagu spermił do niej więc każdy mógłby uznać że chłop jest jakąś definicją wygrywu czy coś. Dziewczyna nie pracowała bo miała problem by znaleźć pracę , skarżyła się na warunki w domu to chłop szybko wynajął chatę i sprowadził ją do siebie. Dziewczyna niby szukała pracy ale nic znaleźć nie potrafiła, facet to utrzymywał pracując na budowie a weekendami leciały imprezy. Szybko wyszło tak że dziewczyna zaciążyła więc dali sobie chwilowo spokój z szukaniem dla niej pracy musi zostać w domu i opiekować się dzieckiem. No to chłop chodził do pracy, brał nadgodziny a dziewczyna siedziała w domu. Dziecko urodziło się , chwila spokoju i znów zaczęły się balangi weekendowe aż wkońcu znów po imprezie wyszło kolejne dziecko. Znów kolejny schemat i znów facet ją dalej utrzymywał. Po urodzeniu drugiego dziecka zaczęła się już całkiem jazda bez trzymanki. Dziewczyna totalnie się rozpiła sprowadzała co chwilę znajomych na balangi do domu, facet wracał po 10 godzinach do domu a tam wieczny dosłownie melanż. Oczywiście wkurzał się i były awantury. Dziewczyna miała się zmienić a jak wyszło? W tle nagrywała jego awantury bo chłop nie wytrzymywał tej patologii psychicznie aż wkońcu pewnego dnia zgłosiła sprawę o znęcanie się i awantury nad nią do MOPSu ,na Policję wzięła dzieciaki i wróciła do matki nie pozwalając mu się z nimi spotkać . Sprawa sądowa, dziewczyna zaczęła udawać pokrzywdzoną przez los dziewczynę , w międzyczasie ogarnęła jakąś pracę na pół etatu w sądzie puszczała nagrania i tworzyła narrację o sobie jak o matce roku a o facecie jak o typowym przemocowcu. Decyzją sądu dzieci zostały z nią a facetowi zostały zasądzone alimenty.
Koniec historii? No jeszcze lepiej , z racji tego że ona chwilowo mieszkała u matki to zaczęły się jej wychodzenia do klubów, imprezowanie relacje z takich miejsc bo przecież dziećmi zajmuje się jej matka facet nie mógł zrobić nic bo przecież ona ma prawo się wybawić. Dalej po jakimś czasie dostała mieszkanie socjalne w skrajnie patologicznej dzielnicy w starej zniszczonej kamienicy i sprowadziła się tam z tymi dziećmi. W międzyczasie wyszło że dziewczyna potrafiła oddawać zabawki od dzieci za a-----l bo przecież one z tego wyrosły.
Wynik tego jest taki że facet by utrzymać siebie i zarobić na alimenty musiał wyjechać za granicę. Z normalnego chłopaka który chciał tylko założyć rodzinę i żyć normalnie zszedł do poziomu w którym siedzi na Holenderskim magazynie , zapierdziela z świadomością że jego dzieci wychowują się wśród największej patologii , na 2 pokojach w 3 osoby z czego chłopiec i dziewczynka mieszkają razem , matka jak się bawiła tak dalej się bawi, dzieci praktycznie go nie będą znały bo co z tego że raz na pół roku zjedzie do Polski i spędzi z nimi parę dni dla nich będzie obcym człowiekiem a mu zostało tylko obserwowanie jak się to wszystko stacza i zapierdzielanie na magazynie na to eks partnerkę to już pewnie niejeden i tak już bolcować. Sytuacja dosłownie bez wyjścia. I to jest prawdziwy przegryw a nie narzekanie że jakaś kobieta cie nie chce
@Plecakowicz: takie sprawy trzeba ucinać krótko i szybko. Zblokowana różnicówka, suszarka do włosów, wtyczka do gniazdka, suszarka do wanny. Odczekać, prąd wyłączyć, upewnić się, że głowa jest pod wodą przez 5 minut, wyjąć pacjentkę, zadzwonić na pogotowie, zrobić płaku płaku lekarzowi i policji. Problem solved.
Znajomy przygarnął sobie dość młodą dziewczynę , młoda fajna atrakcyjna fizycznie dziewczyna poznali się gdzieś na imprezie pewnie niejeden by tutaj na tagu spermił do niej więc każdy mógłby uznać że chłop jest jakąś definicją wygrywu czy coś. Dziewczyna nie pracowała bo miała problem by znaleźć pracę , skarżyła się na warunki w domu to chłop szybko wynajął chatę i sprowadził ją do siebie. Dziewczyna niby szukała pracy ale nic znaleźć nie potrafiła, facet to utrzymywał pracując na budowie a weekendami leciały imprezy. Szybko wyszło tak że dziewczyna zaciążyła więc dali sobie chwilowo spokój z szukaniem dla niej pracy musi zostać w domu i opiekować się dzieckiem. No to chłop chodził do pracy, brał nadgodziny a dziewczyna siedziała w domu. Dziecko urodziło się , chwila spokoju i znów zaczęły się balangi weekendowe aż wkońcu znów po imprezie wyszło kolejne dziecko. Znów kolejny schemat i znów facet ją dalej utrzymywał. Po urodzeniu drugiego dziecka zaczęła się już całkiem jazda bez trzymanki. Dziewczyna totalnie się rozpiła sprowadzała co chwilę znajomych na balangi do domu, facet wracał po 10 godzinach do domu a tam wieczny dosłownie melanż. Oczywiście wkurzał się i były awantury. Dziewczyna miała się zmienić a jak wyszło? W tle nagrywała jego awantury bo chłop nie wytrzymywał tej patologii psychicznie aż wkońcu pewnego dnia zgłosiła sprawę o znęcanie się i awantury nad nią do MOPSu ,na Policję wzięła dzieciaki i wróciła do matki nie pozwalając mu się z nimi spotkać . Sprawa sądowa, dziewczyna zaczęła udawać pokrzywdzoną przez los dziewczynę , w międzyczasie ogarnęła jakąś pracę na pół etatu w sądzie puszczała nagrania i tworzyła narrację o sobie jak o matce roku a o facecie jak o typowym przemocowcu. Decyzją sądu dzieci zostały z nią a facetowi zostały zasądzone alimenty.
Koniec historii? No jeszcze lepiej , z racji tego że ona chwilowo mieszkała u matki to zaczęły się jej wychodzenia do klubów, imprezowanie relacje z takich miejsc bo przecież dziećmi zajmuje się jej matka facet nie mógł zrobić nic bo przecież ona ma prawo się wybawić. Dalej po jakimś czasie dostała mieszkanie socjalne w skrajnie patologicznej dzielnicy w starej zniszczonej kamienicy i sprowadziła się tam z tymi dziećmi. W międzyczasie wyszło że dziewczyna potrafiła oddawać zabawki od dzieci za a-----l bo przecież one z tego wyrosły.
Wynik tego jest taki że facet by utrzymać siebie i zarobić na alimenty musiał wyjechać za granicę. Z normalnego chłopaka który chciał tylko założyć rodzinę i żyć normalnie zszedł do poziomu w którym siedzi na Holenderskim magazynie , zapierdziela z świadomością że jego dzieci wychowują się wśród największej patologii , na 2 pokojach w 3 osoby z czego chłopiec i dziewczynka mieszkają razem , matka jak się bawiła tak dalej się bawi, dzieci praktycznie go nie będą znały bo co z tego że raz na pół roku zjedzie do Polski i spędzi z nimi parę dni dla nich będzie obcym człowiekiem a mu zostało tylko obserwowanie jak się to wszystko stacza i zapierdzielanie na magazynie na to eks partnerkę to już pewnie niejeden i tak już bolcować. Sytuacja dosłownie bez wyjścia. I to jest prawdziwy przegryw a nie narzekanie że jakaś kobieta cie nie chce
#zwiazki #przegryw #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #randkujzwykopem