Wpis z mikrobloga

Figurka pomalowana na konkurs. Pierwszy raz startuję w jakimkolwiek konkursie, więc poziom motywacji nieco inny. Dlatego też tym razem postanowiłem podejść do malowania trochę inaczej, tj. ustaliłem źródło światła, zrobiłem czarno-białe zdjęcie, a potem próbowałem ten światłocień odmalować. Co ciekawe, gdzieś po drodze miałem wrażenie, że projekt mi "ucieka" i nie do końca wszystko szło tak, jak sobie założyłem. Ale postanowiłem z tym nie walczyć, "trust the process" i jakoś to poszło. Przynajmniej mogę powiedzieć, że z podstawki jestem zadowolony ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#hobby #modelarstwo #figurki #malowaniefigurek
Majku_ - Figurka pomalowana na konkurs. Pierwszy raz startuję w jakimkolwiek konkursi...

źródło: 9

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Podstarzaly_Mandalorianin: nie no, nie chodzi o węża, i tak korzystam z tańszych podkładów typu Bostik, czy Spectrum ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Kiedyś robiłem zenithale, testowałem farby kontrastowe, ale wyboistą drogą pełną prób i błędów doszedłem do wniosku, że najlepiej maluje mi się figurki w całości zapodkładowane na czarno - to mi daje większą kontrolę i pozwala swobodnie budować kolor jednolicie na całej figurce.
Tutaj po prostu
  • Odpowiedz
  • 1
@Podstarzaly_Mandalorianin: hm, chyba się nie rozumiemy :)
Gdy zrobisz zenital, to ok, widzisz światłocień, ale nakładając kolejne warstwy koloru przykrywasz to i pod koniec malowania, gdzie operujesz na poziomie detali, nic już nie widzisz z tego zenitala. Widzisz tylko to, co masz na figurce, ale nie możesz wrócić i podejrzeć, co miałeś na początku. Ja zamiast tego zrobiłem dookoła zdjęcia czarnej figurki z jednym ustalonym źródłem światła i później ściągę
  • Odpowiedz
"trust the process"


@Majku_: This is the way ;) Czasem zbyt mocna walka z projektem kończy się łańcuchem poprawek, po których przychodzi refleksja, że ta początkowa wersja była jednak lepsza. Ładne kolory i bardzo fajny ogólny efekt, ciekawie wyszedł ten światłocień.
  • Odpowiedz
  • 1
This is the way ;)


@Apaturia: a właśnie oglądam sobie z dziećmi wieczorami Mandaloriana (✌ ゚ ∀ ゚)☞

Ale dzięki :) I tak, to prawda, czasem nie ma co walczyć, bo można ugrzęznąć w poprawkach. To całe "trust the process" przypomina trochę jazdę bez trzymanki na rowerze. Niby nie mamy pełnej kontroli, ale przecież jedziemy do przodu.
Sporo w ogóle nauczyłem się przy figurkach, jeśli chodzi o
  • Odpowiedz
  • 1
@Apaturia: tak, poza ten i poza kilka kolejnych, ale im dalej w las, tym jakby gorzej. Perfekcjonizm to straszna choroba :D Pewnie wrzucę ten obraz na Mirko, jak już skończę, ale właśnie... wpierw trzeba skończyć :)
  • Odpowiedz