Wpis z mikrobloga

@MazurskiSmak: przeciez napisał wyraźnie, że koniec cpn.
rząd wycofuje regulowaną cenę paliwa, paliwo podrożeje około 1zł. plus dalej cyrki z ormuzem więc sky is the limit.
  • Odpowiedz
  • 4
@MazurskiSmak: kończy się "tarcza paliwowa", więc teraz hulaj dusza, piekła nie ma, a każda stacja będzie chciała odbić sobie mniejsze wpływy z okresu, gdy ceny były regulowane. Wróżę co najmniej +0.50 PLN na litrze, a potem nawet i więcej, bo Orlen (jako główny przetwórca ropy i dostawca paliw) też może sobie podnieść marże na hurcie.
  • Odpowiedz
@MazurskiSmak: najgorzej że znowu wróci patologia na eskach i autostradach. dobry bat to był na cwaniaków, takie coś nielegalne powinno być, że oni sobie robią cenę prawie 1zł większą niż w miastach.
  • Odpowiedz
@testuser: w jaki sposob niby chceli by sobie odbic, skoro u mnie w okolicy, chyba jedynie BP zazwyczaj mialo cene maksymalna na pylonie, a tak to wiekszosc stacji miala ponizej tej maksymalnej. Wiec dlaczego nagle wszedzie ma podrozec, skoro tylko vat skoczy, a jakos przez caly czas trwania CPN (i nie wiadomo bylo do kiedy mial byc) ceny byly ponizej maksymalnych?
  • Odpowiedz
  • 0
@turbine: U mnie w okolicy wszystkie stacje solidarnie trzymały ceny narzucone rozporządzeniami - to raz. Dwa: ludzie, którzy nie wiedzą, że w cenie paliwa płacą VAT, dostaną mind-fucka, bo nagle cena (tylko przez VAT) podskoczy o 1 PLN. Trzy - stacje to nie instytucje charytatywne i jak zobaczą, że można sobie marżę poprawić, podniosą ceny tak wysoko, jak uznają za stosowne (a jednocześnie postarają się być poniżej konkurencji w okolicy).
  • Odpowiedz