Wpis z mikrobloga

Czy on odmieni moje życie? Sporo gotuje, mam piekarnik, c------x który stoi na strychu bo to bezużyteczny garnek. Miałem kiedyś airfreyera takiego z lidla z bębnem, ale to g---o było.
Gotuje uber ciężko, dużo smażę, a muszę zejść z wagi i nie żreć tak. Pasowałoby coś takiego własnie z dmuchającego ciepełkiem.
Ale robi to robotę? czy kolejny bubel, co będzie stał i wrócę do patelni i piekarnika.

#airfryer
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JesMan: Moim zdaniem Airfryer to jest dobra opcja, jak nie masz piekarnika w chacie, albo nie wiem, jesteś kawalerem i nie masz czasu na gotowanie. Wrzucasz do tego kurczaka, fryty i w miarę szybko w miarę łatwo masz pożywny obiad. Nie jest to jakieś cudowne, bezopsługowe urządzenie, bo też trzeba je odpowiednio ustawić i przypilnować, żeby nie zjarało za mocno żarcia. Trzeba też je czyścić i myć, co potrafi być
  • Odpowiedz
@JesMan: no to odczujesz różnicę, bo te frajery to takie mini-piekarniki, z funkcją konwekcyjną, czyli jednocześnie masz grzałki i wiatraczek. Ja nie inwestuję w dodatkowego grata, bo mam to w piekarniku
  • Odpowiedz
@JesMan: Dla mnie to jest game changer (szczególnie, ze nie mam mikrofali). Z piekarnikiem problem mam taki, ze sie k------o dlugo nagrzewa i często olewalem jakieś pieczenie, bo nie chciało mi się czekać.

Ten problem znika przy airfrajerze. Idealny sprzęt, żeby zrobić szybki i w miarę smaczny obiad (przykładowo, w 20min robię piers z parmezanem + pieczone ziemniaki). Również sie sprawdza do podgrzewania.
  • Odpowiedz