Wpis z mikrobloga

#nieruchomosci #budujzwykopem #remontujzwykopem

Jak kupujecie dom, to jak byscie sie zabezpieczyli zeby nie trafic na takiego co ja, ktory ma dach dziurawy jak ser szwajcarski.
Przed kupnem byscie wpadli na pomysl zeby jakos to sprawdzic jak sprzedajacy Was zaklina ze wszystko funkiel nowka niesmigana i wszystko pico belo ?

Ps. sprawa jest w sadzie, bo sprzedajacy stwierdzil ze nie bedzie odbieral telefonow, czy to moich czy od agencji nieruhomosci . I uwaza ze robie z igly widly ;)\
Wyszlo to podczas wymiany okien fakro, jakbym nie zdecydowal sie wymieniac okien na nowe, to pewnie do teraz bym sie zastanawial dlaczego dom taki przewiewny ;)
oink_oink - #nieruchomosci #budujzwykopem #remontujzwykopem

Jak kupujecie dom, to ja...

źródło: image

Pobierz
  • 57
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 7
@oink_oink: Aha, pozdrawiam tez wszytkie agencje nieruhomosci ;) Pani agentka tez mi mowila ze jest wszystko cod miod i malina. To odnosnie tego jak myslicie ze agencja Wam daje jakies bezpieczenstwo w transakcji ;) U mnie agencja wziela swoja zaplate i elo, nie bylo tematu ;) W komentarzu na google napisali ze staraja sie mi pomoc xDDD rok czasu zero kontaktu, super pomoc ;)
Nie wiem czy wiecie, ale agencja
  • Odpowiedz
@oink_oink: dlatego najlepiej o ile jest taka możliwość oglądać nieruchomość po solidnym deszczu, bo tu nie tylko dach może zaciekać, ale często też przy oknach potrafią dziać się takie cuda. A ile razy było nawet w deweloperce tak, że woda zaciekała pod elewacją między styropianem przez źle wykonaną blacharkę.
  • Odpowiedz
agencje nieruhomosci


@oink_oink: agencje nieruchomości mają tylko jeden cel - sprzedać szybko, wziąć prowizje i nara. Nie działają ani w interesie sprzedającego, ani kupującego.
A takie rzeczy jak dach pewno by wyszły na oględzinach termowizją.
  • Odpowiedz
To odnosnie tego jak myslicie ze agencja Wam daje jakies bezpieczenstwo w transakcji ;)


@oink_oink: Chodzi o bezpieczeństwo transakcji prowizji do agencji :)
  • Odpowiedz
@oink_oink: dawaj znać jak się potoczy sprawa w sądzie, jestem ciekaw czy da się udowodnić, że sprzedający miał świadomość takiego uszkodzenia izolacji czy może też się zastanawiał co tak przewiewnie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ja po kilku domach odpuściłem rynek wtórny i buduję sam, ale na pocieszenie dodam, że też słaba opcja, bo końca końca nie widać i zdrowie podupada z każdym kolejnym upadkiem z drabiny
  • Odpowiedz
  • 4
@hszan: to rada na przyszlosc ;) sadu nie bedzue interesowalo czy 9n mial czy nie mial swiadomosci. To nic nie zmienia.
Jesli.... jakims cudem on tego nie wiedzial, to ma zwyczajnie pecha ;) bo to problem sprzedajacego se towar niezgodny z opisem, a nie kupujacego.
A dwa...
Ten dach to tylko jedna z wielu niespodzianek ktore mi zostawil sprzedajacy.
A sprxedajacy ma wyjatkowego pecha ;) bo poznalem dekarza co mu
  • Odpowiedz
bo to problem sprzedajacego se towar niezgodny z opisem, a nie kupujacego.


@oink_oink: a miałeś wpisaną w akcie jakąś klauzulę co do stanu domu? Czy standardowo że kupujący zna stan i nie wnosi zastrzeżeń?
A co do pośrednika - większą pomoc uzyskasz na wykopie niż od tych naciągaczy. Unikać jak tylko się da.
  • Odpowiedz
  • 7
@hszan: zajelo mi chyba cos z 6-7 miesiecy zeby pouzerac sie z hydraulikiem co pompe ciepla montowal, potem z dystrybutorem od tej pompy, i wniosek jest taki, ze ani dystrybutor, ani monter, nie umieli mi pokazac dzialajacej prawidlowo ich pompy ;) Moja buczala w kosmos i wprowadzala dom w wibracje ;) 6 miesiecy doktoryzowania z pomp ciepla mi to zajelo.
Wszyscy co byli na mojej drodze mowili mi ze cos ze
  • Odpowiedz
  • 1
@hrabia_ponimirski: hehehe, mialem ;) Ale to Ci powiem, ze nawet jak bys nie mial, to to tez nie zwalnia sprzedajacego. Mam swiadka (agentka), ktora byla przy rozmowie mojej z nim, gdzie padalo 3krotni pytanie czy jest cos o czym powinienem wiedziec wiecej na temat stanu domu, cyz sa jakies szkody do naprawy etc. Zapewnial mnie ze wszytko jest tak jak w ogloszeniu wolne od wad etc etc. Takze on juz
  • Odpowiedz
@oink_oink: Ale się w------ś w paździerz. Nie zazdroszczę. Aczkolwiek inspektor nadzoru za ułamek tego zapłaciłeś pośrednikowi sporo z tych rzeczy (a i jeszcze to co przed tobą) by wyłapał dając ci pole do negocjacji cen. No i wyposażenia jak nie wpisałeś w akt ze ma zostać albo w jakiś protokół to wcale się nie dziwię że właściciel zabrał ze sobą.
  • Odpowiedz