Wpis z mikrobloga

Nie będę pokazywał palcem, który warsztat. Ale zrobiłem sobie pewien test. Miałem do zrobienia parę rzeczy w samochodzie i powiem tak. Nie znalazłem uczciwego mechanika, który zrobiłby daną rzecz, żeby nie naciągnąć klienta. Kierowałem się opiniami w google maps. Czytałem opinie o warsztatach i powiem wam jedno - większość są zmyślone. Rozumiecie, serwisy same sobie piszą opinie, wrzucają do internetu. Proszę sobie wejść, obejrzeć i kto kogo promuje, kto o kim pisze. Tak random, losowo, zobaczyć, zobaczycie wszystko. Wszystko tworzy jedną całość - puzelki schodzą się same. Nie ma przypadków.

Nie ma uczciwego mechanika. Może to być twój kolega, ale tylko dlatego że przyjeżdżasz i dajesz pieniążki. Nie ma kogoś takiego kto ci zrobi dobry rabat jak masz większą fuchę. Po prostu przyjeżdżasz, zostawiasz auto, płacisz, jak nie działa, idziesz na reklamację, jak facet zrobi to dobrze jak nie, wystawiasz opinię i idziesz dalej. Wrzucasz następną opinię.

Nie można oczekiwać że mechanik będzie skakał wokół ciebie. Jak zaczniesz „pyskować”, „szarżować”, to cię po prostu zbanuje. Da ci bana, nie będzie odbierać telefonów i tyle. Po problemie. Klientów ma w pyte, ma ich sporo.

Więc morał z tej piosenki jest taki - bez emocji. Zostawiasz, prosisz, jesteś grzeczny, nie unosisz się, robisz swoje i tyle. Jak chce cię oskubać mówisz że dzwoniłeś do kolegi i powiedział, że on by to zrobił taniej. Jak nie możesz się dogadać co do ceny, zabierasz auto i tyle.

Jeden ziomek, miał mi wystawić najpierw kosztorys, umówieni, dzownię, on mówi że już robi i że 1500 zł. Ja na to, hola hola, nie było takiej umowy. Chwila spokoju, przemyślenia. Ok, dzwonię do niego i mówię tak - kolega mówi, że maks 700 zł. Tylko tyle i nara. Albo 100 zł za diagnozę i wracam z starymi częściami albo 700 zł. Wiem że powinno być około 600 zł ale ok. niech ma ode mnie 100 zł.

Drugi ziomek, zawiozłem auto, miał zrobić za 2 dni, dzwonienie, nie zrobił przez tydzień. Tel w czwartek - pogrzeb w rodzinie w sobotę, muszę mieć na jutro auto. Auto było gotowe.

Najpierw zadzwoń podpytaj, pogadaj, wyczuj głos, czy masz do czynienia z bucem, naciągaczem, choć jak spotkasz naciągacza to i tak nie dasz rady. Będzie ci ładnie mielił, nawijał makaron na uszy, milutki itp itp a potem jak zostawisz auto - mamy cię gagatku.

Cwaniak goni cwaniaka … "Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka"

Bawcie się dobrze na tej wiosce : ) : ) : )

#serwis #warsztat #samochod #google #mapsgoogle #naprawa #czesci #trojmiasto
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ja mam swojego mechanika od 13 lat. Mam do niego 60km, ale wiem że warto się pofatygować. Nigdy nic nie musiał poprawiać. Zadzwoni, jak zauważy inną usterkę i pyta czy robić. Robi na częściach które przywiozę, doradzi co brać, czego unikać. Jak trzeba to sam zamówi, wcześniej informując o cenie. Umawiasz się na termin i w zależności od usterki, naprawa trwa 1-3 dni. Na placu nie ma 30 samochodów, tylko te które
  • Odpowiedz