Wpis z mikrobloga

Zwierzęta pieprzone 5:50 i już mi papierosami w mieszkaniu śmierdzi
  • 157
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Qurvinox: u mnie to samo. ostatnio wywiązała się krótka rozmowa:
- dlaczego pani pali skoro wszystko leci do mnie przez otwarte okno i mi śmierdzi
- ale ja tylko 5minut i kończę,
- to proszę sonie palić u siebie w domu,
- nie mogę po później śmierdzi.

Ręce opadają. Ja już mam dość i poszło zgłoszenie do spółdzielni.
  • Odpowiedz
@Qurvinox: Od lat mam to samo, k---a o 4:00 nad ranem potrafią wychodzić na balkon, żeby zajarać szluga. Codziennie też ktoś wychodząc z mieszkania odpala kiepa już na klatce schodowej, bo właśnie nie może wytrzymać tych paru sekund, żeby zapalić dopiero po wyjściu na zewnątrz.
  • Odpowiedz
@Qurvinox: miałem podobnie i co najśmieszniejsze jak powiedziałem sąsiadowi który palił na balkonie to zrozumiał za pierwszym razem i już nie jarał a jak babie powiedziałem to nie bo JEJ WOLNOŚĆ ODBIERAM i cyrk się zrobił, dopiero jak do spółdzielni zgłosiłem że jakieś babsko pali śmieci na balkonie i przyszli i jej pogrozili to się uspokoiła chociaż dalej smrodziła z drugiej strony XD
  • Odpowiedz
@h1tm4n1500: u mnie sąsiad palił w mieszkaniu, tylko co z tego jak z----------o dylatacją między rurami CO :D. Wprowadziłem się zrywam listwy przypodłogowe, a tam rura okopcona. Poszedłem do sąsiada o------m mu rury na około silikonem, u siebie też i spokój. Pozostała tylko kwestia tego, że starszy człowiek i ogląda TV 24 na dobę. Czasem budzę się w nocy i słyszę głosy, np. Drzyzgi z powtórki rozmów w toku. I
  • Odpowiedz
@Qurvinox: moja babcia jak jej dresiarnia siadała na stopniu przed klatką, to żeby tam nie siadali zaczęła polewać ten stopień wodą, a potem zamontowała taką ostrą wycieraczkę, że się na tym nie dało usiąść xD i to zadziałało, więc od tamtej pory uważam, że jeśli zwykła rozmowa i upomnienie nic nie dają, to czasami trzeba się uciec do takich inwazyjnych metod, oczywiście wszystko zależy od rodzaju szkodnika, bo nikt nie
  • Odpowiedz