Wpis z mikrobloga

#perfumy #frufrecki

Marc-Antoine Barrois Encelade. W otwarciu wyczuwalny jest cierpki i świeży rabarbar, z zielonym tłem. Szybko dołącza do niego również skóra, zapodana w bezpieczny sposób, bez zwierzęcych akcentów. Oprócz tego pojawia się tonka, stanowiąca ważny element kompozycji. Wysładza ona zapach oraz nadaje trochę waniliowego akordu. Niestety sprawia jednocześnie, że perfumy po czasie robią się nieco mdłe, a przynajmniej takie jest moje odczucie. Dalej jest wyraźna drzewna baza, cedr i drzewo sandałowe oraz wetyweria.

Encelade jest nietypową i polaryzującą pozycją. Wyłapuję w niej wszystkie wypisane nuty i choć poza rabarbarem są one dosyć standardowe, to razem układają się w całkiem oryginalny zapach. Myślę, że to właśnie rabarbar odpowiada za jego charakter, choć nie dominuje kompozycji. Co ciekawe mając go na sobie usłyszałem komentarz, że pachnie cytrynowo, choć sam nic takiego nie wyłapuję.

Parametry są bardzo mocne, żywotność spokojnie całodniowa z silną projekcją. Profil zapachu uniseksowy i w sumie na dowolną porę roku, może poza gorącym latem. Ogólnie trochę nie wiem co myśleć o tych perfumach. Z jednej strony doceniam, że zapach jest inny i nawet w porządku mi się go wącha. Z drugiej, nie wiem czy chciałbym tak pachnieć, a na dłuższą metę staje się trochę męczący i mdły przez tonkę.

pozostałe recki
Frufruf - #perfumy #frufrecki

Marc-Antoine Barrois Encelade. W otwarciu wyczuwalny j...

źródło: pl-p_c_74121

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach