Wpis z mikrobloga

Właśnie w 7 eleven kupiłem mango które okazało się smażoną dynią.

Za każdym razem jak idę do sklepu to przypadkowo kupuje coś dziwnego. Ostatnio kupiłem jakieś śmierdzące kalmary w przyprawach w formie chipsów. Oczywiście były bardzo ostre.

Jeśli chodzi o jedzenie to na razie porzuciłem kuchnie tajską. Zamawiam ostatnio włoskie makarony (całkiem dobre), kuchnie indyjską i na kolację głównie jem sushi. Płacę oczywiście dużo więcej niż za lokalne jedzenie ale kto sernikowi zabroni.

A propos sernika to odkąd tu jestem jadłem go dwa razy. Raz był mega dobry - podobny do Baskijskiego. A o drugim nie będę nawet wspominał. Słodycze na razie ograniczam bo jestem na redukcji. Muszę schudnąć dla Azjatek trochę...

Jutro idę do świątyni świtu. Trzeba coś zwiedzić w przerwie od pracy i chlania.

A w sobotę mam urodziny więc planuje się sponiewierać w jakimś klubie w Bangkoku xD Muszę odinstalować w sobotę mirko żebym znowu głupot tu nie pisał xD

#sernikpodrozuje - obserwuj by być na bieżąco albo czarnolistuj.
#podroze
lubie-sernik - Właśnie w 7 eleven kupiłem mango które okazało się smażoną dynią.

Za ...

źródło: 1000059937

Pobierz
  • 65
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@general_row_grotecki: dziękuje (ʘʘ)

znaczy jest spoko ale potrzebuje różnorodności. I jak kupowałem w tych budkach lub food trackach to te dania praktycznie bez warzyw były. A okazało się, że lubie warzywa xD

No i np. pierwszy raz jak jadłem Pad Thaia to był przepyszny. Później zamówiłem dwa razy z innych miejsc i już nie był taki dobry. W każdym razie muszę zrobić małą przerwę od kuchni
  • Odpowiedz
  • 0
@Dajcie_zyc223: ja się załapałem jeszcze na 60 dni (ʘʘ) będę przedłużał później o 30 dni. Teraz chyba faktycznie zmienili te 60 dni na 30.

Później planuje polecieć do Wietnamu i starać się o wizę DTV do Tajlandii.
  • Odpowiedz