Wpis z mikrobloga

Amstaff zaatakował właściciela w jego własnym mieszkaniu. Ten złapał kundla za łeb i wyrzucił z balkonu broniąc się tym samym, a jednocześnie likwidując zagrożenie. Pies zdechł na miejscu.

Teraz będą prowadzić przeciwko niemu dochodzenie mimo że działał w obronie własnej xd Eh co ta psiarska propaganda narobiła, że nie można unieszkodliwić agresywnego psa tak po prostu co kiedyś było oczywistością.

#psiarze #niemcy #truestory #bekazpodludzi #patologiazmiasta #takaprawda #niepopularnaopinia
WielkiNos - Amstaff zaatakował właściciela w jego własnym mieszkaniu. Ten złapał kund...

źródło: 1000131797

Pobierz
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@WielkiNos: Według rzecznika berlińskiej policji, w budynku mieszkalnym policja natknęła się na 53-letniego mężczyznę, który podał się za właściciela psa. Relacja mężczyzny: Pies go ugryzł, przez co stracił panowanie nad sobą. Mężczyzna wielokrotnie uderzał i dusił psa, po czym wyrzucił go za balustradę balkonu. Pies wylądował na chodniku; nikt nie odniósł obrażeń.
  • Odpowiedz
  • 9
@Casuel: policja zawitała do mieszkania i zastała mężczyznę, który miał pogryzione całe ręce. Zeznał, że to nie był pierwszy raz. Nie wiem o czym ty mówisz, ale chyba o innym przypadku. W tym moim jest nawet zdjęcie zdechłego kundla na ulicy - ocenzurowałam.

Jak go pies ugryzł to nie dziwne, że stracił panowanie nad sobą ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
@Casuel: po prostu traktowanie zwierzęcia czysto utylitarnie. To było narzędzie. Jak narzedzie się zepsuje i nie da się go naprawić a dodatkowo jego używanie może okaleczyć użytkownika to się je wyrzuca. Sztacheta może mało humanitarna ale wujaszek nigdy nie był przesadnym bambinistą jak to rolnik starej daty.
  • Odpowiedz
Eh co ta psiarska propaganda narobiła, że nie można unieszkodliwić agresywnego psa tak po prostu co kiedyś było oczywistością.


@WielkiNos: Pewnie dlatego, że zdecydowana większość takich przypadków to jednak celowe znęcanie się nad zwierzęciem, prawidłowa samoobrona przed posiadanym agresywnym psem to wyjątki pośród przypadków sadystów, których po prostu trzeba ukarać.

Wystarczy to zbadać, jeśli tak było - sąd przyzna typowi rację i nic więcej mu się nie stanie.

Takie jest
  • Odpowiedz
Eh co ta psiarska propaganda narobiła, że nie można unieszkodliwić agresywnego psa tak po prostu co kiedyś było oczywistością.


@WielkiNos: Nie wiem w jakich czasach żyłeś, ale ja nie pamiętam sytuacji, gdy psy wylatujące z balkonów były standardem. Gościu twierdzi, że się bronił, a dochodzenie jest po to, żeby sprawdzić, czy nie ściemnia i co tam w ogóle zaszło.
  • Odpowiedz
@WielkiNos: nie no staffordshire terrier to taka miniaturka z tego co pamiętam. Amstaffów i pitbulli nie cierpię. To właśnie takie zmutowane staffordshire pod to by rednecki, a obecnie lowlife'y miały tępą rozrywkę. W sensie tego brytyjskiego to nawet 160cm manlet zdominuje bez problemu, nie są tak niebezpieczne jak te amerykańskie mutacje.
  • Odpowiedz