Wpis z mikrobloga

@QtasPan: a to nie o to chodzi, żeby szczury zdychały? Nie po to się je masowo truje? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

No ale skandalem jest, że SM nie zajęła się sprawą. Powinni przyjechać, walnąć go łopatą w łeb, do wora i utylizacja.
  • Odpowiedz
@QtasPan: straż miejska raz w życiu z rigczem, chociaż podejrzewam że im po prostu do żadnego zgłoszenia się jechać nie chce więc to przypadek XDD
  • Odpowiedz
@niezawysoki: tu masz w miare przystepna definicje, ktorymi z rozpisanych cech charakteryzuje sie autorka wpisu?

CZYM JEST BAMBINIZM?

Bambinizm polega na niedostrzeganiu negatywnych cech w świecie przyrody. Traktowanie natury oraz zwierząt jako coś idealnego, nieskazitelnego, rządzącego się dobrym prawem. Jednocześnie absolutne negowanie prawdziwego obrazu flory, a szczególnie fauny, która bywa bardzo brutalna i bezlitosna.


Osoby z Syndromem Bambiego mają zaburzony pogląd na otaczający je świat, a zwierzętom i roślinom przypisują
  • Odpowiedz
@PurpleHaze: No przecież ta definicja to dosłownie opis tej laski. Laska rozczula się na szczurem, który został najpewniej celowo otruty, gdyż jest szkodnikiem i stanowi zagrożenie dla człowieka. Laska zdaje się ten fakt zupełnie ignorować, czyli dosłownie zgodnie z definicja przez ciebie przytoczną, neguje negatywny obraz fauny miejskiej.
  • Odpowiedz
@QtasPan: Szczury by ją zjadły żywcem gdyby straciła przytomność.

Przypomniał mi się wątek z Wiedźmina 3, w którym kobieta zażyła środek chemiczny aby wyglądać na martwą, aby nie zrobili jej krzywdy. Jednak jedynie została sparaliżowana, z zachowaniem świadomości, no i szczury ją jadły kawałek po kawałku a ona nic nie mogła zrobić.
  • Odpowiedz
Laska rozczula się na szczurem, który został najpewniej celowo otruty, gdyż jest szkodnikiem i stanowi zagrożenie dla człowieka. Laska zdaje się ten fakt zupełnie ignorować, czyli dosłownie zgodnie z definicja przez ciebie przytoczną, neguje negatywny obraz fauny miejskiej.


@niezawysoki: Nie, ta dziewczyna po prostu ma wysoki poziom empatii i podjęła działanie prowadzące do tego, aby zwierzę niepotrzebnie nie męczyło się umierając. Nie ma to nic wspólnego z bambinizmem, całą resztę
  • Odpowiedz
@kyloe: Czytaj co napisała.

Najprawdopodobniej jedyne co jest w stanie zrobić to "ukrócić jego cierpienie".

Gdyby się dało szczura uratować, to by go uratowała. To jest Bambinizm w czystej postaci, a to nawet nie ja tę definicję podałem.
  • Odpowiedz
@niezawysoki:

Nie jest, tak samo jak bycie przeciwnym truciu szczurów nie jest bambinizmem. Inne gatunki np. koty wolno żyjące też przenoszą choroby a jakoś w Polsce są dokarmiane, a nie trute. Dokarmiane i leczone z dużym poparciem społecznym, jest masa fundacji które finansują ze zbiórek takie działania, to są dziesiątki milionów w skali całego kraju, nikt otwarcie nie mówi, żeby je zabijać

Nowa Zelandia z kolei realizuje program całkowitej eksterminacji
  • Odpowiedz
@kyloe: Jakiej błędnej tezy? Chęć ratowania szkodników jakim są dzikie szczury w pełni wyczerpuje definicje bambinizmu i tylko o tym była cała dyskusja.

Możesz robić fikołki jakie chcesz, wymyślać sobie urojonych "mariuszków" czy inne formy psuedo dyskredytacji.

Odłóż na bok emocje i przeczytaj raz jeszcze surową definicję.

Btw: jeżeli chęć ratowania dzikich szczurów nie jest bambinizmem to co jest według ciebie?
  • Odpowiedz
@niezawysoki: Ratowanie szczura otrutego przez człowieka nie jest bambinizmem. Szczur konający godzinami wskutek krwotoku wewnętrznego nie jest naturalną konsekwencją działania ekosystemu czy łańcucha pokarmowego. Uśmiercanie ich w ten sposób jest działaniem niehumanitarnym. Podobnie jak pomoc dzikiemu zwierzęciu uwięzionemu we wnykach też nie jest bambinizmem choć zgodnie z Twoją wykładnią, powinno być
  • Odpowiedz
@kyloe: To zapytam jeszcze raz. Co w takim razie nim jest?

Likwidacja szkodników przez ludzi jest jak najbardziej zgodna z naturą, tyle że nie możesz oczekiwać, że ludzie będą szczury zjadać.

Idąc twoim tokiem rozumownia stosowanie oprysków na stonkę też jest niehumanitarne.

Ofc, nie mówię że nie warto takiego szczura dobić, natomiast próby ratowania go to już zupełnie coś innego.
  • Odpowiedz
@kyloe: sluchaj, ja jestem pro zwierzecy, mam psy papugi itd i nienawidze wykiepkow trujących jadem na "psiarzy".

Ale gdzies trzeba postawic brutalna granice. Szczur jest szkodnikiem, podobnie jak komar itd. A kot i pies jest zwierzecien domowym?

Dlaczego? Bo tak. To ludzka definicja ktora sobie przyjelismy i nie ma sensu szukac tu logiki. Im wiecej cech ludzkich i dluzsza historia wspolzycia z ludzmi tym bardziej powaznie bedzie traktowane dane zwierze.
  • Odpowiedz
Ale gdzies trzeba postawic brutalna granice. Szczur jest szkodnikiem, podobnie jak komar


@larvaexotech: jest szkodnikiem i je eliminujemy, ale sama chęć żeby zwierzę zginęło szybko i nie cierpiało nie jest bambinizmem.

Może się wydawać brutalne, ale łopata w łeb może być też wyrazem empatycznego viosu łaski. Nie popieram rozczulania się, ale doceniam empatię mimo wszystko.

Ostatecznie, to faceci w komentarzach wyszli na troglodytów.
  • Odpowiedz