Wpis z mikrobloga

Mirki, dzisiaj byłem na 1 zajęciach z nauki pływania dla dorosłych od podstaw. Bardzo mi się podobało mimo że w zasadzie to były same zajęcia o oddychaniu, ewentualnie odbiciu i z deską podpłynięcia nogami kawałka.

Ogółem dobrze mi szło - nigdy się nie uczyłem pływać ale nie miałem problemów, szybko wszystko załapałem, i na koniec nawet byłem przed laską co coś kiedyś się uczyła pływać jak nas na tor wypuszczał, jeszcze instruktor powiedział że chyba go oszukałem że nigdy się nie uczyłem. A tak serio to zawsze marzyłem o nauce pływania, sporo czytałem o technikach i mechanizmach, coś próbowałem na wakacjach w basenach ze słoną wodą. Zdaje mi się że dosyć dobrze ogarniam te “opływowe” kształty w wodzie, oddech, nie mam strachu przed wodą. Dzisiaj mi jedynemu z grupy udało się przepłynąć z 15 metrów z poprawnym oddechem (w sensie nie zaciągnąłem nosem, z deską, sam ruch nóg).

Instruktor mówił że w planie turnus ma 7 zajęć a potem przerwa wakacyjna - czy w tym czasie realne jest żebym doszedł już do jakiegoś kraula podstawowego abym mógł sam chodzić na basen? Po jakiś 3 lekcjach jak już będę umiał się bardziej unosić na wodzie mam zamiar dołożyć jedną wizytę samemu po każdych zajęciach by szlifować to czego się uczymy. Chciałbym wiedzieć czy jak ktoś w miarę ogarnia to ma szanse szybciej się nauczyć i te 7 lekcji już wystarczy. Pływać chce ze względu na kręgosłup a czytałem że kraul i pływanie na plecach wystarcza już jako dobra rehabilitatacja i wzmocnienie tej partii.

#basen #plywanie #nauka #kregoslup #rehabilitacja #sport
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@michalxd21: Każdy człowiek jest inny i z różną prędkością dochodzi do swoich progów. Nie wiem czy w 7 zajęć dojdziesz do momentu, że sam przepłyniesz 25 m, ale to przecież nie jest problem by przez wakacje samemu chodzić na basen.
Tylko znajdź sobie basen z płytkim torem, lub pływaj tylko po tej płytszej połowie. Na większości basenów są dostępne deski, a jeżeli nie, to ich kupno nie jest kosmicznie drogie.
  • Odpowiedz
@michalxd21: to jest sprawa mocno indywidualna jak szybko komu idzie nauka. Ja wybrałem 3x po 7 zajęć indywidualnie i do tego chodziłem jeszcze sam ćwiczyć zanim załapałem żabkę. Potem jak już po pierwszych metrach przepłyniętych to było coraz lepiej, ale
To też swoje trwało. Teraz minął rok od pierwszej lekcji: przepłynę w ciągu 1h 1500 metrów Żabka i grzbietem. I ciągle widzę coś do poprawy. Plan na ten rok kraul.
  • Odpowiedz
@Ucik: chodziło mi o te dwa style konkretnie, nie pływanie samo w sobie. Co do dodatkowych ćwiczeń to jak najbardziej, 2x w tygodniu staram się ćwiczyć jogę w domu.
  • Odpowiedz
chodziło mi o te dwa style konkretnie


@michalxd21: Tak, bo żabka nie jest polecana dla osób z problemami kręgosłupa, a motyl to już trzeba pływać na +- przyzwoitym poziomie. Ale i tak lepiej nie ;) A jak już ćwiczysz z trenerem, to jak już się wzmocnisz to polecam umówić się z jakimś fizjo, żeby pokazał Ci ćwiczenia, które się przydają. A samo pływanie nie wzmacnia tak bardzo mięśni głębokich, ale
  • Odpowiedz