Wpis z mikrobloga

#gruparatowaniapoziomu #rozowepaski #psychologia #szczescie
Cześć wszystkim,
Na początku roku zapisałam sobie jakieś cele na ten rok na poprawę lub zmianę całkowicie swojej sytuacji. Bywa różnie jak to w życiu. Powiem szczerze że mam teraz gorszy nastrój może ten wpis to poprawi.
Z celów rzeczy jakie chciałam zrobić to było:
- dwie sesje zdjęciowe - jedną się udało
- znaleźć lepiej płatną pracę gdzie zarabiała bym 5500zł netto. Tutaj ja mam jakieś blokady psychiczne bo boję się nawet wysyłać CV, szukać oglądać te oferty. Jestem zła na siebie o to a z drugiej nie chcę nawet o tym myśleć by to robić. To mnie napawa takim lękiem, że zmienię pracę na gorszą, że nie poradzę sobie, że uznają mnie za idiotkę lub w branży wogóle nie będzie mnie nic ciekawić. Jakiś lęk pokazania siebie i lęk przed porażką mnie hamują by ruszyć do przodu z tematem. Dobrze że zaczęłam rozmawiać o tym na terapii
- przeprowadzę się. Tutaj jestem obecnie w procesie szukania mieszkań bo znalazłam współlokatorkę więc są duże szanse powodzenia temu.
- Będę podróżować. Tutaj plany są mocno sprecyzowane co mnie mega cieszy bo pierwszą podróż będę mieć w sierpniu, drugą w październiku. Także nie mogę się doczekać tego.
- Będę uprawiać więcej sportu. No z tym jestem bardzo różnie i tu niestety przez chorobę dwutygodniową dopiero zaczynam wracać do sportu. No ale nie ma tego złego bo udało mi się pobiec w biegu 5km także cieszy mnie to i fakt że myślę że od kwietnia mogłam pobiec w sumie 8x. To dla skinnyfata naprawdę dobry wynik. I to w mniej niż 33min.
- znalazł się w sumie jeden "zawód" miłosny chociaż nie nazwał abym tego tak bo nawet nie randkowalismy. Ogólnie to chyba idzie mi lepiej w szukaniu pracy niż w randkach a w pierwszym idziei kiepsko.
Myślę jak dałoby się obniżyć te lęki bo mnie one kontrolują, są bardzo mocne, obezwładniające i za każdym razem kiedy czuję jakąś sporą potrzebę, pragnienie, lęk okazuje się jeszcze silniejszy i tak jest częściej niż rzadziej niestety. To powoduje we mnie taki depresyjny nastrój i myśli nieciekawe. Staram się jednak w tym nie tonąć jak wcześniej bo myślę że wcześniej oczekiwałam na litość, na to że komuś zrobi się szkoda czy Bogu czy komuś i się zlituje jednak teraz nie chcę litości. Bardziej chcę wsparcia i jakiś rozwiązań tych sytuacji bo jest to bardzo irracjonalne, by bać się tego czy ktoś przeczyta moje CV, spojrzy na mnie, wygoogluje na linkedinie.
Lęki do potencjalnej sympatii są jeszcze większe bo tam nie raz czuję że "nie zasługuję na miłość", lub jestem na nią za brzydka, poebana, nienadająca się w skrócie.
Obym w tym zrobiła większe postępy.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To mnie napawa takim lękiem, że zmienię pracę na gorszą


@dream_big: zmiana pracy bywa różnie odbierana, ale jak zbadasz temat to zawsze możesz ostatecznie podziękować i nie zmieniać pracy jak warunki będą lujowe (gorsze niż byś chciała). Testowałem na sobie jakiś czas temu (bo zdarzyło mi się i wziąć gorszą opcję ale było minęło XD). No a CV muszą przeczytać bo bez tego ani rusz. Choć pewnie warto zerknąć jakie
  • Odpowiedz