Wpis z mikrobloga

Siedzę i serio myślę, za co ta karma....

Wylosował mi się ojciec alkoholik i nienajlepsza matka
Ojciec umarł jak miałam.lat 6, matka gdy miałam lat 25. Oba spadki to były same długi, których trzeba sie było zrzec.
Jakoś się łudziłam, że ogarnę życie i nawet będę nieźle zarabiać.
W pierwszej poważnej pracy w korpo, bo o gastro to za długo by opowiadać, trzymano mnie 1,5 roku na umowie zlecenie, odeszłam, bo mialam dosyć obiecywania mi co 3 miesiące umowy o pracę i niedotrzymywanie słowa oraz 2 lata bez wakacji, bo przeciez nie mogłam sobie pozwolić na brak wypłaty za połowę miesiąca. 3 miesiące pozniej jak odeszlam...zatrudnili nowe osoby które dostały umowę o pracę.
Z kolejnej pracy zrezygnowałam sama dla pracy marzeń, w ktorej po roku przyszły lay offy, kolejna praca w startupie, który nie wytrzymał pół roku, pozniej rok w customer service by miec za co opłacić rachunki.
Wróciłam do branży po roku wysyłania CV i od kiedy zaczęłam pracę dwukrotnie zmieniło się budżetowanie mojej roli, w związku z czym nie zaproponowano mi po roku umowy na czas nieokreślony, tylko na kolejny rok. A teraz okazuje się ze dałam się zrobić w c---a, bo nowa managerka, którą mam od kwietnia po prostu stwierdziła, że umowy mi nie przedłuży.

Mam 33 lata, nigdy nie miałam umowy na czas nieokreślony, zarabiam 5k na rękę i nawet nie wiem kiedy planować zakładanie rodziny i wychodzi na to, że nigdy.

Siedzę i myślę, co jest ze mną nie tak, że nie mogę dostac normalnej umowy, i czy jak w końcu uruchomimy kredyt na mieszkanie i polisę ubezpieczeniową to nie lepiej bedzie umrzeć, co by ubezpieczyciel spłacił moją część kredytu.
  • 124
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

kiedy planować zakładanie rodziny


@kt13: najlepiej poczekaj do 50, wtedy naprawde mozesz sobie umrzeć, nie planuj tylko rób co masz robić, to ostatni dzwonek na zdrowe dziecko, pieniądze to nie wszystko, znam wiele patologicznych rodzin wielodzietnych (a jakże by inaczej xd), ważne żeby było na monsterka i wojanka dla bombelka, papieroski, etc.
A ty jak sie nie ogarniesz to skonczysz w psychiatryku, mam nadzieje ze pomoglem.
  • Odpowiedz
  • 14
@kt13

Z jednej strony doskonale zdaję sobie sprawę, że niestety tak brutalnie wygląda dzisiejsza rzeczywistość czyli brak stabilizacji, ciągła niepewność i zwodzenie pracowników to dla wielu codzienność i tobie cholernie współczuję. Z drugiej strony szczerze mam po prostu potworny ból d--y, bo dociera do mnie, że ktoś, kto w wieku 33 lat nie jest w stanie zapewnić sobie stabilnej sytuacji finansowej, i tak ma szansę na znacznie lepsze, normalniejsze życie społeczne
  • Odpowiedz
@kt13: proponuję zniżyć oczekiwania I sobie przebiedować do śmierci, byle w zdrowiu. Takie dali tobie życie, niczego zwracać nie musisz. Tylko żeby było tobie git na co dzień, nie musisz pozwalać wygórowanym oczekiwaniom społeczeństwa I siebie samej wpedzać się w depresję. Warto myśleć czy problemy z pracą nie wynikają z twojej efektywności, ale bez przesady. Jak dajesz z siebie szczery wysiłek a wychodzi taka d--a, to trudno. Nie jesteś przegrywam
  • Odpowiedz
@kt13: nie tak źle, odziedziczyłaś biede jak większość ludzi w tym skrajnie klasistowskim społeczeństwie xdd z postu wynika że przynajmniej masz partnera mężczyzna z taką sytuacją finansową jak twoja to może o tym pomarzyć xDD mało pocieszające ale przestań obwiniać Boga który jest częścią ciebie i żalić się na karme a zacznij obwiniać system stworzony przez ludzi
  • Odpowiedz
@kt13: jeżeli nikt ci nie chce dać umowy, a twoi następcy dostają bez problemu to problem leży w tobie. Dobrych pracowników w dzisiejszych czasach nikt się nie pozbywa, bo trudno takich znaleźć.
Może warto odbyć szczerą rozmowę i zapytać pracodawcy co było powodem oraz co powinnaś poprawić/zmienić, żeby w przyszłości uniknąć takich sytuacji.
  • Odpowiedz
@kt13: taka jest niestety rzeczywistość, umów na czas nieokreślony nikt prawie nie chce dawać, wolą właśnie albo w nieskończoność przedłużać albo pozbyć się po dwóch latach, tak działają polskie firmy, jak dla mnie w ogóle nie powinno istnieć coś takiego jak uop na czas określony, albo po trzech miesiącach zatrudniasz na uop na czas nieokreślony albo do widzenia, to jest chore co w tym kraju robi się z pracownikami a
  • Odpowiedz
@kt13: w tym wieku masz typowy kryzys przed skokiem rozwojowym. Ma na celu zmotywować nas, bo w wieku 40 lat osiągamy nasz prime zawodowo - finansowy. I to tak trwa do 50 gdzie się stabilizujemy już konkretnie. Tak więc, nie bój żaby, the only way out is through.
A kiedy rodzina? Biologicznie rzecz biorąc już dawno powinna być. Teraz masz tak, że jak powiedzmy hipotecznie zdazyloby ci się nagle mieć
  • Odpowiedz
@kt13: no dzieci to już mieć nie będziesz. Bo musiałabyś teraz robić. A jak kogoś poznasz nawet dzisiaj to trzeba z 7 lat pomieszkać po jednym dachem aby sprawdzić. Przy 40 też można dzieci ale to już człowiek nie ma tak siły i ochoty i partner też nie będzie chciał zostać ojcem po 40.

Co do pracy to probowalas cos innego niz jakieś ultra specyficzne zajęcia w stylu serialu suits?
  • Odpowiedz
@kt13: Po co tobie dzieci w takim ułożeniu XD
Przeżyj sobie życie na spokojnie po swojemu, zrób sobie wakacje, znajdź jakieś hobby, a dzieciaki - po prostu sobie daruj bo nie masz wsparcia rodziny ani finansowego ani nawet nie ma kto z dzieciakami zostać więc twoje życie zamieniło by się w koszmar premium edycja.
  • Odpowiedz
  • 0
@kt13: jak masz chłopa to róbcie dziecko bez względu na wszystko. Może jeszcze to nie ostatni dzwonek ale jak później się zdecydujecie i nie będzie się udawać do frustracja osiągnie zenit.
  • Odpowiedz
3 miesiące pozniej jak odeszlam...zatrudnili nowe osoby które dostały umowę o pracę.

@kt13: bez urazy, nie znam sytuacji, ale może po prostu miały wyższe kompetencje?
  • Odpowiedz
@kt13: Czekaj, jeśli Ty masz 5k na rękę i potencjalny partner 5k na rękę to 10k nie wystarczy żeby godnie żyć z jednym dzieckiem? przy dziecku doliczasz jeszcze 800zl na rekę.
  • Odpowiedz
@kt13: tylko liczyć aż głeboki niż zacznie docierać na rynek pracy i bedzie ubywać po 250-350tys pracowników rocznie
może wtedy bedzie lepiej
  • Odpowiedz
@kt13: rodzinę możesz zakładać w każdym momencie, tylko znajdź dobrego partnera (który nie powiela patologicznie schematów od Twoich rodziców) i jak jesteś już po terapii i jesteś zdrowa psychicznie :)
  • Odpowiedz