Aktywne Wpisy

KratosBogWojny +483

lubie-sernik +25
Mirki pomocy. Kończy mi się wiza w Tajlandii i chyba chce zobaczyć inny kraj więc nie będę jej na razie przedłużał.
Gdzie mam teraz lecieć bo się wacham mocno.
Zdjęcie dla przyciągnięcia uwagi - ulica na Patong, Phuket
#sernikpodrozuje #serniknaluzie
Gdzie mam teraz lecieć bo się wacham mocno.
Zdjęcie dla przyciągnięcia uwagi - ulica na Patong, Phuket
#sernikpodrozuje #serniknaluzie
źródło: IMG_20260719_175809
PobierzGdzie lecieć?
- Da Nang, Wietnam 39.1% (165)
- Wyspy Gili, Indonezja 11.4% (48)
- Kuala Lumpur, Malezja 21.8% (92)
- Wyspa Balabac, Filipiny 27.7% (117)





Wylosował mi się ojciec alkoholik i nienajlepsza matka
Ojciec umarł jak miałam.lat 6, matka gdy miałam lat 25. Oba spadki to były same długi, których trzeba sie było zrzec.
Jakoś się łudziłam, że ogarnę życie i nawet będę nieźle zarabiać.
W pierwszej poważnej pracy w korpo, bo o gastro to za długo by opowiadać, trzymano mnie 1,5 roku na umowie zlecenie, odeszłam, bo mialam dosyć obiecywania mi co 3 miesiące umowy o pracę i niedotrzymywanie słowa oraz 2 lata bez wakacji, bo przeciez nie mogłam sobie pozwolić na brak wypłaty za połowę miesiąca. 3 miesiące pozniej jak odeszlam...zatrudnili nowe osoby które dostały umowę o pracę.
Z kolejnej pracy zrezygnowałam sama dla pracy marzeń, w ktorej po roku przyszły lay offy, kolejna praca w startupie, który nie wytrzymał pół roku, pozniej rok w customer service by miec za co opłacić rachunki.
Wróciłam do branży po roku wysyłania CV i od kiedy zaczęłam pracę dwukrotnie zmieniło się budżetowanie mojej roli, w związku z czym nie zaproponowano mi po roku umowy na czas nieokreślony, tylko na kolejny rok. A teraz okazuje się ze dałam się zrobić w c---a, bo nowa managerka, którą mam od kwietnia po prostu stwierdziła, że umowy mi nie przedłuży.
Mam 33 lata, nigdy nie miałam umowy na czas nieokreślony, zarabiam 5k na rękę i nawet nie wiem kiedy planować zakładanie rodziny i wychodzi na to, że nigdy.
Siedzę i myślę, co jest ze mną nie tak, że nie mogę dostac normalnej umowy, i czy jak w końcu uruchomimy kredyt na mieszkanie i polisę ubezpieczeniową to nie lepiej bedzie umrzeć, co by ubezpieczyciel spłacił moją część kredytu.
@kt13: najlepiej poczekaj do 50, wtedy naprawde mozesz sobie umrzeć, nie planuj tylko rób co masz robić, to ostatni dzwonek na zdrowe dziecko, pieniądze to nie wszystko, znam wiele patologicznych rodzin wielodzietnych (a jakże by inaczej xd), ważne żeby było na monsterka i wojanka dla bombelka, papieroski, etc.
A ty jak sie nie ogarniesz to skonczysz w psychiatryku, mam nadzieje ze pomoglem.
@kt13: serio? I płaczesz po takiej robocie?
Z jednej strony doskonale zdaję sobie sprawę, że niestety tak brutalnie wygląda dzisiejsza rzeczywistość czyli brak stabilizacji, ciągła niepewność i zwodzenie pracowników to dla wielu codzienność i tobie cholernie współczuję. Z drugiej strony szczerze mam po prostu potworny ból d--y, bo dociera do mnie, że ktoś, kto w wieku 33 lat nie jest w stanie zapewnić sobie stabilnej sytuacji finansowej, i tak ma szansę na znacznie lepsze, normalniejsze życie społeczne
Stabilna praca, po roku umowa na czas nieokreślony i odpoczęłabyś też psychicznie od korpo, bo chyba Ci ono nie służy.
Może warto odbyć szczerą rozmowę i zapytać pracodawcy co było powodem oraz co powinnaś poprawić/zmienić, żeby w przyszłości uniknąć takich sytuacji.
A kiedy rodzina? Biologicznie rzecz biorąc już dawno powinna być. Teraz masz tak, że jak powiedzmy hipotecznie zdazyloby ci się nagle mieć
Co do pracy to probowalas cos innego niz jakieś ultra specyficzne zajęcia w stylu serialu suits?
Przeżyj sobie życie na spokojnie po swojemu, zrób sobie wakacje, znajdź jakieś hobby, a dzieciaki - po prostu sobie daruj bo nie masz wsparcia rodziny ani finansowego ani nawet nie ma kto z dzieciakami zostać więc twoje życie zamieniło by się w koszmar premium edycja.
@kt13: bez urazy, nie znam sytuacji, ale może po prostu miały wyższe kompetencje?
może wtedy bedzie lepiej