Aktywne Wpisy

Qurvinox +219
Zwierzęta pieprzone 5:50 i już mi papierosami w mieszkaniu śmierdzi

Rozumiem nagonkę na lekarzy, którzy wykorzystują system i drenują budżet NFZ fikcyjnymi zabiegami i dyżurami, ale ta nagonka na lekarzy rozpętana na wykopie już dawno straciła znamiona jakiegokolwiek zdrowego rozsądku i coraz bardziej przypomina tłuszczę goniącą lekarzy z widłami i pochodniami niczym wiedźmy za samo bycie lekarzem.
https://wykop.pl/link/7965825/izba-lekarska-dostala-13-mln-zl-na-szkolenie-lekarzy-i-lekarzy-dentystow
Na głównej wylądowało oto znalezisko o tym, że Naczelna Izba Lekarska otrzymała 13 milionów zł na szkolenia dla lekarzy. Kwota ma być przeznaczona na kształcenie 1500
https://wykop.pl/link/7965825/izba-lekarska-dostala-13-mln-zl-na-szkolenie-lekarzy-i-lekarzy-dentystow
Na głównej wylądowało oto znalezisko o tym, że Naczelna Izba Lekarska otrzymała 13 milionów zł na szkolenia dla lekarzy. Kwota ma być przeznaczona na kształcenie 1500





Rozwój sztucznej inteligencji napędza bezprecedensowy, nienasycony głód energii. Według prognoz, do 2035 roku zapotrzebowanie samych tylko amerykańskich centrów danych przekroczy 100 GW, a globalnie zacznie zbliżać się do bariery 1 terawata. Stajemy przed cywilizacyjnym murem: co zrobimy, gdy na Ziemi zabraknie miejsca, wody do chłodzenia i – co najważniejsze – wydolności regionalnych sieci energetycznych dla kolejnych serwerowni?
Odpowiedzią na ten „gridlock” jest orbitalna gorączka złota. Giganci tacy jak SpaceX (z planami na milion satelitów obliczeniowych), Starcloud (wniosek o 88 000 jednostek), Blue Origin (51 600 satelitów), Google (Project Suncatcher) oraz chińskie Adaspace i CASC, już teraz planują przeniesienie infrastruktury AI w kosmos. Space Data Centers (SDC) to nie tylko technologiczna ciekawostka, to próba ucieczki przed ograniczeniami ziemskiej infrastruktury, która wiąże się z ceną, jakiej ludzkość jeszcze nigdy nie płaciła.
1. Giganty jaśniejsze niż Wenus: Mechaniczne monstra nad naszymi głowami
Aby zasilić orbitalne centrum danych o mocy 5 GW, niezbędne są gigantyczne panele słoneczne o powierzchni około 15 km², co przekłada się na konstrukcje o wymiarach 4x4 km. Na niskiej orbicie okołoziemskiej (LEO, ok. 500 km) te struktury nie będą jedynie „punktami światła”. Przy rozmiarze kątowym 0,42 stopnia będą niemal tak duże jak Księżyc w pełni (0,53 stopnia).
Ich jasność (magnitudo od -5 do -7) sprawi, że będą 100 razy jaśniejsze niż najjaśniejsze gwiazdy i kilkukrotnie jaśniejsze niż Wenus. Co najbardziej uderzające, będą one osiągać jasność rzędu 1/20 kwadry Księżyca. Nie będziemy obserwować gwiazd, lecz „wyraźne, mechaniczne kształty” (resolved machines) – industrialne kolosy sunące po niebie przez 90 minut po zachodzie i przed wschodem słońca.
"Dozens of these structures would appear as a north–south chain of industrial objects across the sky... They would block stars, planets, and deep-sky objects for minutes at a time."
2. Chłodzenie i energia: Wielka ucieczka z ziemskiej sieci
Przeniesienie serwerów na orbitę heliosynchroniczną (SSO) to dla korporacji logiczna ścieżka rozwoju. Na Ziemi aż 58% energii centrów danych marnuje się na samo chłodzenie. W kosmosie, w warunkach niemal nieograniczonego dostępu do słońca, problem ten rozwiązuje się sam: ciepło jest pasywnie emitowane bezpośrednio w głęboką próżnię poprzez promieniowanie cieplne.
Kluczowym powodem tej migracji jest jednak fakt, że ziemskie centra danych uderzają w sufit możliwości lokalnych sieci energetycznych. Przestrzeń kosmiczna oferuje stabilną i przewidywalną energię słoneczną bez cyklu dobowego, co pozwala na skalowanie operacji AI w sposób absolutnie nieosiągalny na powierzchni planety. SDC to technicznie atrakcyjna „ucieczka” z infrastruktury, która nie jest już w stanie nadążyć za tempem wzrostu modeli językowych.
3. Komunikacja semantyczna: Przesyłanie sensu zamiast bitów
Największym wąskim gardłem projektów takich jak Starcloud czy Project Suncatcher nie jest moc obliczeniowa, lecz przepustowość łącz. Podczas gdy wewnątrz serwerowni dane krążą z prędkością petabitów, łącza Ziemia-kosmos oferują zaledwie gigabity. Aby to obejść, SDC będą wykorzystywać komunikację semantyczną (SemCom).
Zamiast przesyłać surowe strumienie danych, systemy te będą transmitować jedynie istotne „reprezentacje znaczeniowe”, co redukuje obciążenie łącz o ponad 98%. SDC nie będą jedynie pasywnymi magazynami – staną się aktywnymi węzłami szkoleniowymi. Będą przeprowadzać fine-tuning modeli LLM bezpośrednio na orbicie, przetwarzając gigantyczne zbiory danych (np. obrazy z satelitów obserwacyjnych) w locie i wysyłając na Ziemię jedynie gotowe wnioski lub zaktualizowane wagi modeli.
4. Efekt Kesslera: Orbitalne domino przy 10 km/s
Umieszczenie kilometrowych struktur w przestrzeni, gdzie znajduje się już ponad milion odłamków o wielkości 1-10 cm, to igranie z katastrofą. Kluczowa jest tu fizyka zderzeń: satelity SDC w orbitach heliosynchronicznych przecinają bieguny, co sprawia, że ich tory ruchu są prostopadłe do śmieci kosmicznych na orbitach równikowych.
W efekcie prędkość względna podczas kolizji może sięgać 10 km/s. Energia uderzenia 1-kilogramowego obiektu przy takiej prędkości wynosi około 50 milionów dżuli – to tysiące razy więcej niż energia wystrzału ze strzelby kalibru 12. Taka kolizja może zainicjować syndrom Kesslera – kaskadę zderzeń, która zamieni orbitę w nieużyteczne wysypisko, odcinając nas od kosmosu na dekady. Manewrowanie 4-kilometrową strukturą w celu uniknięcia odłamka jest zadaniem niemal niewykonalnym.
5. Koniec naturalnego nieba? „Zacinający się” wszechświat
Industrializacja orbity to nie tylko problem techniczny, ale i kulturowy. Przelatujące serwerownie będą powodować „stuttering” (jąkanie się) wszechświata – gwiazdy i planety będą znikać na sekundy na oczach obserwatorów. Na naszych oczach przestać mogą istnieć znane od tysiącleci punkty odniesienia.
Gdy nad głową przeleci 4-kilometrowa maszyna, chwilowo zniknąć może Saturn, Jowisz, a nawet najjaśniejsze gwiazdy jak Syriusz czy Wega. Widok konstelacji Oriona może być regularnie przerywany przez mechaniczne cienie. To głęboka ingerencja w niebo jako Global Commons – wspólne dziedzictwo ludzkości. Największą ironią jest fakt, że koszt ten poniosą społeczności i narody, które nie czerpią żadnych korzyści z operacji tych systemów obliczeniowych, tracąc bezpowrotnie dostęp do naturalnego widoku Drogi Mlecznej.
Podsumowanie: Czy cena postępu nie jest zbyt wysoka?
Orbitalne centra danych AI to technologiczny majstersztyk, który obiecuje rozwiązanie energetycznego kryzysu sztucznej inteligencji. Jednak to rozwiązanie przychodzi z rachunkiem, którego nie da się spłacić pieniędzmi. Czy jesteśmy gotowi poświęcić nocne niebo – wspólny punkt odniesienia ludzkości od zarania dziejów – na rzecz szybszych algorytmów i treningu modeli LLM? Pytanie o to, czy nocne niebo powinno być chronione tak samo jak ziemskie rezerwaty przyrody, staje się jednym z najważniejszych wyzwań etycznych naszych czasów. Zanim pierwsze 4-kilometrowe panele na stałe przesłonią nam gwiazdy, musimy zdecydować, czy nocny krajobraz jest towarem, czy dziedzictwem.
Źródła:
"Towards a future space-based, highly scalable AI infrastructure system design" – autorzy: Blaise Agüera y Arcas, Travis Beals, Maria Biggs, Jessica V. Bloom, Thomas Fischbacher, Konstantin Gromov, Urs Köster, Rishiraj Pravahan i James Manyika.
"The Impact of Computing Data Centres Orbiting Earth" – autor: Geoffrey W. Marcy.
"Orbital Data Centers: Spacecraft Constraints and Economic Viability" – autor: Slava G. Turyshev.
"Toward Communication-Efficient Space Data Centers: Bottlenecks, Architectures, and New Paradigms" – autorzy: Minghao Sun, Zehui Chen, Jinbo Hou, Kezhi Wang i Xiaoli Chu.
"Deep Tech to Space: Space Data Centers and AI Revolution at the Edge" – autorzy: Jonas Weiss, Patricia Sagmeister, Gabriel Maiolini Capez, Dinesh Verma, Roberto Garello, Alberto Perotti, Dawid Lazaj, Alicja Musial, Jakub Nalepa, Thomas Morf, Martin Schmatz, Marek Krawczyk, Mateusz Przeliorz, Kevin Roche, Sagar Tayal, Mahalakshmi Lakshminarayanan, Nicolas Longépé, Pierre-Philippe Mathieu i Agata Wijata.
#gielda #gruparatowaniapoziomu #ai #spacex
źródło: Centra_danych_AI_w_kosmosie
PobierzWszystko to pięknie wygląda, ale co z degradacją przez promieniowanie kosmiczne i mikrometeoryty?
Zrobią z tych wielkich urządzeń i jeszcze wiekszych paneli sitko, a promieniowanie zdegraduje chipy.
@MatyasHunyadi: tak jak starlinki maja tam chyba 2 czy 3 lata tylko zywotnosci z uwagi na paliwo i zywotnosc komponentow, polecam poczytac jak to jest na tej orbicie bo wiadomo jak jest - co wzlecialo to upada. z tymi wielkimi centrami moze byc podobnie ale o to chodzi
Tesla to the moon. Jankeskie fundy w--------a tesle i spacex i po 2k USD za papier
@Szab: tak
Ogromne powierzchnie radiatorów: Zgodnie z fizycznym prawem Stefana-Boltzmanna (ilość wypromieniowywanego ciepła zależy od temperatury do czwartej potęgi), pozbycie się dużych ładunków ciepła z zachowaniem bezpiecznej temperatury dla elektroniki (np. ok. 77°C / 350 K) wymaga gigantycznych powierzchni. Aby schłodzić centrum danych o mocy zaledwie 1 MW, potrzeba radiatorów o powierzchni od 1500 do nawet 2500 metrów kwadratowych
pała z fizyki.
post to było zagregowane ciekawostki z prac opisanych na samym dole
@Szab: tak
Ogromne powierzchnie radiatorów: Zgodnie z fizycznym prawem Stefana-Boltzmanna (ilość wypromieniowywanego ciepła zależy od temperatury do czwartej potęgi), pozbycie się dużych ładunków ciepła z zachowaniem bezpiecznej temperatury dla elektroniki (np. ok. 77°C / 350 K)
Późno jest jakoś mi to uleciało.
@GregPelka: to nie było copy-paste tylko streszczenie tych prac naukowych przy pomocy narzędzia AI
@ethize: No czyli copy-pasta w wersji nowoczesnej xD Następnym razem poproś o wersję europejską xD
@ethize: aha (ʘ‿ʘ)
@ethize: ( ͡° ͜ʖ ͡°)
źródło: gg
Pobierz