Wpis z mikrobloga

Było juz takie znalezisko, ale mało osób je widziało, nawet jeśli wykopało, więc streszczę ten film
https://wykop.pl/link/7933365/jak-japonia-sprawila-ze-nie-jest-mozliwe-posiadanie-dzieci

1. Zbyt wysokie koszty utrzymania dzieci w stosunku do zarobków
2. Większość umów o pracę nie zabezpiecza interesów pracownika (śmieciówki)
3. Zbyt trudno kobietom po porodzie jest wrócić do budowania kariery zawodowej.
4. Koszt mieszkań jest niedorzecznie wysoki.
5. Dostępność dużych mieszkań jest zbyt mała i jeszcze bardziej kosztowna.
6. Na wsiach są tanie duże domy, ale nie ma pracy, więc nikt ich nie kupuje.
7. Zbyt duża liczba nadgodzin w pracy (średnio 80 godzin nadliczbowych miesięcznie, co daje średnio 12 godzin 5 razy w tygodniu)
8. Stres w pracy i ilość nadgodzin tworzy plagę depresji i stanów lękowych)
9. Dyskryminacja ciężarnych kobiet w japońskiej kulturze firm.
10. Narzucanie kobietom tradycyjnego modelu podziału obowiązku domowych, co nie ma uzasadnienia, gdy obie płcie pracują.
11. Wymuszanie na mężczyznach aby nie korzystali z urlopów ojcowskich.
12. Nieobecność ojca w rodzinie, bo musi być ciągle w pracy, rozbija rodziny.
13 Osoby w wieku 30-40 lat (głównie kobiety) muszą jednocześnie opiekować się dziećmi i osobami starszymi, co wymusza na niektórych z nich porzucenie pracy. |

Nieskuteczne działania rządu w celu pobudzenia demografii:
1. Dopłaty na dzieci
2. darmowe studia dla dzieci z rodzin 2+3
3. dopłaty dla rodzin, które przeprowadzą się na wieś
4. ograniczenie nadgodzin do 45 godzin miesięcznie, ale jest to nieskuteczne, bo firmy mają prawo zwiększyć ten limit do 100 godzin.
5. rządowa aplikacja randkowa

Na wszystko idzie mnóstwo pieniędzy z podatków, na które pracują Japończycy, aby rozwiązać problemy, które wynikają z tego, że za dużo pracują i za mało im zostaje pieniędzy na życie.

Działania rządu w celu utrzymania poziomu gospodarczego:
1. Ściąganie masowo zagranicznych pracowników. To jednak powoduje dalszy wzrost kosztów życia i dodatkowo napięcia społeczne. Obecnie zaniechano tej polityki.
2. Masowa robotyzacja gospodarki (drugi producent robotów na świecie)

Następstwa kryzysu:
1. Mniej rąk do pracy
2. zapaść systemu emerytalnego
3. Stagnacja gospodarcza, która w końcu przekształci się w recesję.
4. Ludzie średnim wieku obawiając się o przyszłość nie inwestują zgromadzonych pieniędzy, lecz odkłada na przyszłość. Młodzi zaś przenoszą pieniądze do zagranicznych banków. Obie praktyki uderzają w gospodarkę, ograniczając jej potencjał rozwojowy.

W mojej opinii, nasz rząd popełnia większość błędów Japonii i efekty są juz tak samo opłakane, pomimo, że u nas zaczęło się to później. Chiny doskonale pokazują, że pokolenie jedynaków wychowanych w dobrobycie nie jest zdolna do zakładania rodzin, a gdy je zakładają, to nie wyobrażają sobie mieć więcej niż jednego dziecka, bo nie wiedzą jak może funkcjonować model rodziny wielodzietnej, skoro jedno dziecko to juz dla nich ogromne wyzwanie.

Aby odwrócić trend państwo musi wykonać największego w historii mega projektu polegającego na zmianie struktur gospodarczych, mentalnych, kulturowych, systemowych, państwowych i propagandowych. To zadanie o niewyobrażalnej skali, a jego efektem będzie spadek PKB i pogorszenie zysków firm. A ze nikt nigdy wcześniej tego nie zrobił, to nie ma nawet gwarancji, że to się powiedzie. Ale czy nie można testować rozwiązań na małej ograniczonej populacji? Pewnie można, ale po co politykom się tym przejmować, skoro wszędzie rządzą starzy ludzie, którzy nie dożyją konsekwencji swoich działań?

#demografia #japonia #polska #kryzys #kryzysdemograficzny #gruparatowaniapoziomu #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #pracabaza #wyzysk
orkako - Było juz takie znalezisko, ale mało osób je widziało, nawet jeśli wykopało, ...
  • 34
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@orkako: W sumie ciekawe, że niemal wszystkie z tych punktów można zawrzeć w jednym terminie - bezpośrednie skutki neoliberalnego kapitalizmu. Jeśli faktycznie to jest powodem nurkującej dzietności, to tłumaczy też, dlaczego zjawisko to jest powszechne we wszystkich tego typu państwach.
  • Odpowiedz
@orkako: u nas czeka na zapleczu memcen z braunem. Sojusz z niewidzialną ręką rynku sprawi, że bogatym bedzie wszystko rosło co cenne, zaś plebs będzie się zmagał z tym co ma dzisiaj tylko będzie sto razy gorzej. Ludzi rdzennych poliniaków nikt nowych nie chce, nawet ta ha tfu pseudo prawica co ryj sobie wyciera polską flagą i kościółkiem. Kontenery kolorowych już czekają, a memcen z braunem jeszcze zarobią na imporcie
  • Odpowiedz
  • 12
@Big_Bocchers: Tak, są różnice między Polską i Japonią, i uważam, że mamy znacznie gorszą sytuację niż oni. Po prostu u nas to trwa z dwie dekady krócej niż u nich, a juz dzietność mamy na tym samym poziomie co ni, albo gorzej. No i do tego odpada u nas kilka elementów kulturowych które przeszkadzają w Japonii, ale za to mocno oddziałuje u nas propaganda postmodernistyczna.

w skrócie: KULTURA!!!oneoe


@jfrost
  • Odpowiedz
@orkako: Japonia jest jak beton, nie zmienią kultury pracy, tak jak w Indaich, mimo braku milionów kobiet, nie zmieniło się podejście do posiadania przez nie. posagu
  • Odpowiedz
A jeśli zauważymy, że nurkuje w każdym możliwym


@niebieskatrytytka: neoliberalny kapitalizm jest globalny. Ale oczywiście, lepiej chować głowę w piasek i nie pytać co spowodowało, że ludzie pracują na śmieciówkach, że mieszkania są drogie, że kobiety musiały pójść do pracy i z jednej pensji już nie da się utrzymać rodziny, że cała odpowiedzialność i wina za wszystko leży po stronie jednostki, czy z jakiego powodu w pracy są dyskryminowane młode
  • Odpowiedz
Był globalny, jak za PRL leciała dzietność w dół


@niebieskatrytytka: Nie leciała tak mocno.

W kółko to samo. To nie jest wina, to wybór.


O, i mamy sedno. Ty po prostu nie potrafisz już myśleć w inny sposób, niż według neoliberalnej ideologii.
  • Odpowiedz
i na tym możemy zakończyć dyskusję. Polska musi się sama wywrócić na ten głupi ryj, pokolenie POPiS w całości wymrzeć, by cokolwiek MOŻE miało szansę się tutaj zmienić.


@WentylatorDoRozrzucaniaLuznychMysli: to samo mówili o komunie. Nic się nie zmieni, Polacy mają wady we krwi, które im to uniemożliwiają. Np. jak ktoś mówi sensownie, to polskie małpy obrzucą go ka%em
  • Odpowiedz
@orkako: ich kultura pracy jest z-----a i wcale nie jest synonimem ciężkiej pracy xd

Takiego odbijania pustych dupogodzin, to nawet w prl się nie poszczycili
  • Odpowiedz
@Big_Bocchers: Tam przynajmniej mają szansę odłożyć kasę po latach pracowania w korpo i kupić taki domek na wsi i robić coś zdalnie, rękodzieło, knajpa rolnictwo i tak dalej, a w Polsce z----------z aby godnie żyć i nie mieć oszczędności XD
  • Odpowiedz