Wpis z mikrobloga

Bazylion sklepów z materacami, a nigdzie nie ma futonu. Gdzie w #krakow moge sie do takiego #futon przymierzyć, żeby wiedzieć jaki twardy chce, a nie kupować przez neta w ciemno?
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@turbojez: Nie ma bo to obcy u nas kulturowo koncept. U nas zwykle na sypialnie przeznacza się osobne pomieszczenie. Mamy też mniej wilgotny klimat niż Japończycy i u nas normalne łóżka tak nie pleśnieją jak u nich. Z podobnych powodów w typowym sklepie w galerii w dużym polskim mieście nie dostaniesz też jedwabnego kimona, drewnianych holenderskich chodaków czy sarongu.
  • Odpowiedz