Wpis z mikrobloga

Jaki cyrk to ja nie mogę. W moim rodzinnym powiatowym skończyły się dla pisuarów stanowiska w urzędach i spółkach miejskich to zaczęli fikcyjnie kupować po metr kwadratowy udziału w mieszkaniach, zapisują się jako spółdzielcy żeby na zbliżającym się walnym przejąć największą i dobrze prosperującą spółdzielnie mieszkaniową xD Jakie to jest beszczelne złodziejskie plemię to ja nie mam słów.
#polityka #bekazpodludzi #bekazpisu #bekazprawakow #tomaszowmazowiecki
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PanMinister: rozumiem że jak zbiorę odpowiednią ilość ludzi, potem kupimy kilka mieszkań, każdy tylko po 1m2 bedzie miał udział, to będziemy mogli przejąć np takiego TBSa? Wyśmienita strategia.
  • Odpowiedz
  • 1
@Miecz12: TBS a spółdzielnia to kompletnie inna sytuacja.
@Mesiash_ten_prawdziwy Działa jeśli to ten nowy spółdzielca będzie głosował. Po za tym żeby być w zarządzie trzeba być w spółdzielni.

Proceder jest opisywany w lokalnej prasie, ciekawy jestem jak to się skończy.
  • Odpowiedz
@PanMinister: ok, myślałem że chcieli stworzyć wielu właścicieli po prostu. W takim układzie o prawie do głosowania (w sensie komu przysługuje) przy większej ilości właścicieli decyduje sąd. W jaki sposób tego nie wiem, ale nawet jak stary emeryt nie pójdzie głosować nie daje to z automatu prawa głosu osobie, która "ma" 1m2 jego mieszkania. Niemniej - sprawa jak zawsze pewnie ma dwa końce i zaraz się okaże, że ta SM
  • Odpowiedz
  • 3
@Mesiash_ten_prawdziwy: Właściciel tego metra może zgodnie ze statutem zostać spółdzielcom i mieć prawo głosu. Według gazety transakcje są dokonywane na osoby z poza miasta ale z kręgu środowiska związanego z władzami miasta.
A ta spółdzielnia robi bardzo na tak. Działa prężnie, jest niezależna ma dobre wyniki i ponad 20 tys. mieszkańców pod sobą.
  • Odpowiedz
Proceder jest opisywany w lokalnej prasie, ciekawy jestem jak to się skończy.


@PanMinister: Wrzucisz link albo zdjęcie artykułu jeśli jest w papierowym wydaniu? Plusik już poleciał bo pomimo, że w ETM nie mieszkam to jednak chodziłem tam do liceum więc blisko mojego serduszka.
  • Odpowiedz
@PanMinister: a obecny zarząd mieszka w blokach? xD Że zarzutem jest, że nowi chcą się wcisnąć przez kupowanie metra mieszkania. Bardzo bym się zdziwił, znając tutejsze, tomaszowskie aspiracje. O ile wieloletni prezes Cyfrowego Polsatu potrafił mieszkać kamienicy na Żoliborzu, to tutaj nie sadzę. Takie głowy. Nie mam co z góry oceniać czy nowi będą gorsi bo kojarzeni są z tym czy innym środowiskiem politycznym czy towarzyskim biorąc pod uwagę, że
  • Odpowiedz
Bez szans. Miasto pisowskich emerytów. Aktualna władza zapewnia chleb i igrzyska.


@PanMinister: igrzyska tak, ale chleba? Nie było żadnej wiekszej inwestycji w ten skromny przemysł w Tomaszowie po 2014 roku. Miasto się wyludnia w takim samym tempie jak wcześniej. To co zrobił Witko jeśli chodzi o estetykę, wiele innych miast zaliczyło 10 lat wcześniej. Ponieważ to dą środki unijne których urzędnicy Zagozdona nie potrafili pozyskiwać. Czasem to są osoby nadal
  • Odpowiedz
sprytne s-------e


@WOparachAbsurdu: a to niby dlaczego? Zarządy dużych spółdzielni są zawsze tłustym kaskiem. W Poznaniu też były takie dymy z dekadę temu, pamiętam wiele tekstów w Głosie Wielkopolskim potem w tych paramediach - portalikach które wyrastały jak grzyby po deszczu. Teraz utłukl je Facebook monopolizując lokalne dyskusje. No, ale na gadaninie się kończyło. Nikogo nie odwoływano tak były zabetonowane te spolszczenie.

Natomiast jeśli ktoś ma siłę zorganizować się, potrafi
  • Odpowiedz
@PanMinister: nie w lokalnej prasie, tylko jest jedna gazeta. Niskiego lotu, no ale kogoś tam zatrudnia Kucharczyk. Żona, córka, plus jakieś smieciówki ale są. Bo są też paramedia w postaci portalikiw w których pod różnymi nazwiskami pisze jeden partacz. No, ale to nie jest żadna prasa w sensie prasoznawczym. Nawet jeśli zarejestrowane w sądzie jak media. Lokalna prasa to brzmi jakby były z trzy tytuły wydawane na papierze, z porządnym
  • Odpowiedz
@Miecz12: ilości ludzi nigdy nie zbierzesz ponieważ ilość stosuje się do rzeczy. Liczba do ludzi. I nie to bym się czepiał, tylko ja na przykład bym nie chciał by jakiś czereśniaki który nie odróżnia takich rzeczy decydował o dużej wspólnocie. A w większości mieszkańcy bloków to prostacy, więc to nie jest tak, że jak ktoś mieszka to ma jakiś decydujący głos. Dobrze, że to jest omijane. W mnie lub bardziej
  • Odpowiedz