Wpis z mikrobloga

#gielda

Dobra bo poziom zidiocenia tagu wypi3rdolil w kosmos więc mam podejrzenia graniczące z pewnością że jesteśmy w jakimś kulminacyjnym momencie na rynku, prawdopodobnie na samym szczycie banki. Dlatego właśnie pytanie do ludzi w miarę kompetentnych którzy mają pojęcie o co w tym wszystkim chodzi.

Czy rozważacie częściowe cashowanie się w najbliższym terminie? Bo te etfy akcje i inne g0wna to sobie możemy kumulować ale nie żeby do grobu zabrać tylko żeby na jakimś etapie korzystać z zysków prawda? Czy nie uważacie że jest dobry moment na zredukowanie i cieszeniem się tego co udało się wypracować?

@PfefferWerfer @affairz @ossprime
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pysznewpierdalator: ja mam ponad 30% w gotówce, a do końca czerwca będzie pewnie koło 40%, większość USA już sprzedałem. Trzymam All Wordy tu i tam, ale ogólnie szykuję się do zakupów w wakacje i na początku jesieni. Ręka swędzi cały czas :)

  • Odpowiedz
@pysznewpierdalator: Ogólnie nie bawię się jakoś poważnie w ameryczce, czasem kupię jakiegoś śmieciucha który zrobi +30% w kilka dni i sprzedaję. Nie mam psychy żeby tam wrzucać jakieś większe kwoty, bo na nasdaku buja jak powalone. Jedyne co, to myślę że w najbliższym czasie wyjdę z ETFa na Nasdaq i Semi - zwłaszcza patrząc na to jakie napompowane IPO nam się tam szykują. Sp500 zostawiam.
  • Odpowiedz
@pysznewpierdalator: Ja na całej zawierusze trumpowej jestem jakieś 60k PLN w dupę więc za bardzo nie ma czego realizować poza stratami, co z resztą zaraz uczynię bo tak jak koledzy wyżej - mam kredyt do nadplacenia i mieszkanie do wykończenia. Dalej będę karmiłem IKE i IKZE w spokojnego ETFa ex-usa ale to tyle
  • Odpowiedz