Aktywne Wpisy

stary_grat +591
no chyba tu kogoś p------o jak ja mam przejść z wuzkiem z dzieckiem do przedszkola sie spieszymy? #samochodoza
źródło: image
Pobierz
źródło: 1000005384
PobierzSkopiuj link
Skopiuj link
źródło: image
Pobierz
źródło: 1000005384
PobierzRegulamin
Reklama
Kontakt
O nas
FAQ
Osiągnięcia
Ranking
Tragiczna historia wydarzyła się we wsi niedaleko Sieradza 2 lata temu o której było raczej cicho w mediach. 2 dzieci w wieku 14 i 11 lat uciekła z "domu zastępczego" we wsi pod Sieradzem i przeszło prawie 50 km pieszo zmierzając do Kalisza aby tam odnaleźć znaną i zaufaną im pracownicę CIK (Centrum Interwencji Kryzysowej). Dzieci były wycieńczone odwodnione, miały poodparzane stopy oraz w czasie drogi spały w rowie. Za sobą w domu zostawili 7 letnią siostrę, bo nie byłaby w stanie pokonać razem z nimi tej drogi. Jak się potem okazało, dzieci w domu zastępczym przeżywały horror. Mieszkały w nieogrzewanej przyczepie kempingowej wokół której biegały psy, Jedno z dzieci w przeszłości zostało pogryzione. Dzieci nie miały wstępu do domu, gdzie rodzice zastępczy mieszkali ze swoimi biologicznymi dziećmi. Jedynie młodsza siostra jeśli była chora spała w domu. Dzieci jadły obiady na tarasie nawet zimą, które były gorsze niż te, które dostawały biologiczne dzieci i dostawały też karmę dla psów do jedzenia. Myli się raz w tygodniu, a swoje potrzeby musieli załatwiać do wiadra i wynosić w pole. Byli karani fizycznie poprzez wkładanie głowy pod kran. Nie chodzili do szkoły i musieli pracować w polu. Nie potrafili obsługiwać telefonów i nie widzieli telewizora - nie miały kontaktu ze światem.
Ucieczka jak się okazuje była planowana. Chłopcy uciekli kiedy matka wyjechała z biologicznymi dziećmi nad morze, a ojciec wyszedł do sklepu. Oskarżona rodzina zastępcza nie przyznaje się do winy. Twierdzą, że dzieci same chciały mieszkać w przyczepie kempingowej.
https://www.ostrow24.tv/news/218940-dzieci-ktore-uciekly-przed-pieklem-poruszajaca-historia-rodzenstwa.html