Wpis z mikrobloga

@Redbulltabak: Najgorsze było to, że jak się popełniało błąd to traciło życie i można było przegrać. Ale zagadki były mocno pokręcone. Pamiętam, że nie moglem tej dziewczynce zabrać obudowy od ACME bo nie ogarnąłem, że można sznurek połączyć z agrafką. I starałem się jej dać lalkę na różne sposoby. A trzeba było Edkiem odwrócić jej uwagę, zabrać obudowę i jak zacznie płakać to wtedy dać jej lalkę. Jak lalki nie
  • Odpowiedz
ktoś to przeszedł bez solucji?


@dqdq1: Typowa klikana przygodówka tamtych czasów. Połącz zegarek i sznurek i daj menelowi to ci da kapsel którym walniesz w gołębia a on wysra klucz... czyli zagadki bez sensu których nie można się domyśleć...
  • Odpowiedz
@dqdq1: Pewnie, że tak. Przy przygodówkach z Amigi (np. takim polskim Skaut Kwatermaster), Wacki były dość łatwą grą z sensownymi rozwiązaniami.
  • Odpowiedz
Skaut Kwatermaster


@Rosh: tego to bym za cholerę nie przeszedł bez solucji, zagadki absurdalne. Nie wiem czy twórcy w ogóle planowali że ktoś to będzie przechodził bez solucji, chyba co najwyżej próbując każdego możliwego przedmiotu w każdy możliwy sposób xD

  • Odpowiedz
@dqdq1: gra była nie do przejścia bez solucji imo. Przynajmniej jak się miało 10 lat przechodząć ją po raz pwierwszy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz