Wpis z mikrobloga

Czasem wspominam o tym, że z klasy ze szkoły średniej prawdopodobnie nie tylko ja nie ruchałem. Jednak większość z tamtych podejrzanych było na studniówce.

Co więcej, praktycznie wszyscy mieli dziewczyny... POWYŻEJ swojego poziomu. Jeden był 3,5-3,75, a miał babę lekko ponad 5. Następny - on 4, a dziewczyna też wyraźnie ładniejsza. Był jeszcze taki, który sam był 4,5, a w dodatku miał czesiowaty głos (chodzi o bohatera Władców Much), a przyszedł z koleżanką... 6,5-7. Serio. To była anomalia.

Oczywiście to, że byli z dziewczynami, nie niweluje moich podejrzeń, co do tego, że nie ruchali, bo towarzyszka na studniówkę może być tylko na studniówkę. Jednak zmierzam do meritum: czyli co, tamci mieli baby wyraźnie ładniejsze, a ja jeden miałem szukać "na swoim poziomie"? Wolne żarty.

PS. Towarzyszka tego 3,75 dziś jest... żoną jednego typa ze wsi, który również nie zaprosił mnie na wesele. On sam jest 5,5/10. #przegryw
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach