Wpis z mikrobloga

Mirki, trochę wstyd, ale potrzebuję chłodnej, racjonalnej porady ekonomicznej. Jestem przedsiębiorcą, a właściwie to byłem, bo moja firma właśnie bankrutuje. Sytuacja wygląda tak:
- mam ogromne długi,
- przez lata zatrudniałem trochę za dużo ludzi, bo „przecież trzeba dać pracę" rodzinie i znajomym,
- część działów była nierentowna, ale mogłaby być...
- konkurencja robiła taniej i szybciej, mają lepszy marketing,
- mój produkt technologicznie jest kilka-kilkanaście lat za rynkiem,
- sprzęt w firmie pamięta czasy świetności dawnego właściciela,
- część pracowników udaje, że pracuje (ja udaję, że im płacę),
- jakość była średnia, ale za to ceny coraz mniej konkurencyjne,
- przez lata brałem kredyty, żeby utrzymywać rzeczy, które już dawno powinny być zamknięte...

No i teraz pytanie - jak wstać z kolan?

Tylko proszę bez jakiegoś balcerowiczowskiego p---------a typu: ciąć koszty, sprzedać zbędny majątek, zamknąć nierentowne działy, zwolnić nadmiar ludzi, znaleźć inwestora, wpuścić kapitał, zmienić zarządzanie, poprawić produktywność, zmodernizować produkcję i odzyskać wiarygodność u wierzycieli.

Wiem, że firma potrzebuje kapitału, technologii i know-how, ale inwestor nie przychodzi przecież z dobroci serca i będzie chciał wpływu, zysku i kontroli. A wtedy łatwo stracić niezależność. Wolałbym, żeby firma pozostała „nasza”. Nasz produkt może nie jest najtańszy ani najnowocześniejszy, ale ma historię, lokalny charakter i własną markę. Może trzeba mocniej postawić na patriotyzm konsumencki i przekonać ludzi, że warto kupować nasze, nawet jeśli zachodnie jest tańsze i lepsze?

#pieniadze #praca #firma #przedsiebiorczosc #banki #ekonomia
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@salo91 ideowo podejscie wydaje sie spoko... ale czemu ktos mialby kupowac drogi produkt slabej jakosci? Albo kupowac Twoj produkt, zeby ratowac Twoja firme, ktora Ty zapusciles? Przeciez to nie jest tak, ze ten stan rzeczy pojawil sie z dnia na dzien. Prowadzenie firmy to takze podejmowanie trudnych, ale racjonalnych decyzji. A Ty wydajesz sie takich unikac i wolisz rozwiazania oparte o idei i marzeniach (w oparciu o opis). Firme pewnie nalezaloby
  • Odpowiedz
Tylko proszę bez jakiegoś balcerowiczowskiego p---------a typu: ciąć koszty, sprzedać zbędny majątek, zamknąć nierentowne działy, zwolnić nadmiar ludzi, znaleźć inwestora, wpuścić kapitał, zmienić zarządzanie, poprawić produktywność, zmodernizować produkcję i odzyskać wiarygodność u wierzycieli.


xD

To siedzieć na dupie i czekać aż przyjdzie inwestor dobrodziej.

ale
  • Odpowiedz
@salo91: nie mam firmy, ale może trzeba ciąć koszty, sprzedać zbędny majątek, zamknąć nierentowne działy, zwolnić nadmiar ludzi, znaleźć inwestora, wpuścić kapitał, zmienić zarządzanie, poprawić produktywność, zmodernizować produkcję i odzyskać wiarygodność u wierzycieli
  • Odpowiedz
@salo91: No ale to właśnie Barcelowicza potrzebujesz. Po pierwsze zgromadź dane. W oparciu o wiarygodne dane możesz podejmować słuszne decyzje. Ludzi zwolnić musisz i to nie, że wywalasz pomloni relacji, ale poprostu tych najmniej zyskownych nawet jeśli to rodzina..Może nawet zwłaszcza, że to rodzina. Rodzina w firmie to kaganiec w działaniu.
Musisz się dowiedzieć kto jest kompetentny i zaangażowany, a ktonolewa sprawy. Możesz na przykład zatrudnić szpiega. Jakiegoś śmieszka luzaka
  • Odpowiedz
@salo91: pracownicy na bruk! już, ogranicz koszty, zostaw absolutne minimum żeby się coś krecił. Nikt w to g---o złotówki nie zainwestuje z Twoim podejściem do rozsądku. Powodzenia w tonięciu, zdaj relacje :)
  • Odpowiedz
@salo91: jak wy ludzie prowadzicie w Polsce biznes? ja to myślałem że jak ludzie mówią że się nie opłaca, że muszą ciągle dokładać to głównie z dwóch powodów aby inni nie wtykali nosa w biznes bo się boicie o konkurencję albo żeby pracownik nie chciał podwyżki. Jak ktoś rozsądnie podchodzi do biznesu to planuje budżety ma wszystko spięte na ostatni guzik. Są biznesy sezonowe o różnej specyfice, czasem w jednym
  • Odpowiedz
  • 1
@gempersep: no ogólnie to trochę Was przeceniłem (pojedynczy wyłapali), bo to jest nazbyt oczywista analogia do Polski po bankructwie PRL i satyra na p---------e januszów, że plan Balcerowicza był zły i należało to zrobić inaczej, bo rzekomo się dało ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz