Wpis z mikrobloga

Mirki co myślicie o modleniu się?
Ogólnie to jakimś zawziętym katolem nie jestem, nie wiem nawet czy wierzę w jakąś siłę wyższą, raczej nie jest to coś naturalnego dla mnie. Ale ostatnio są takie momenty w życiu w których po prostu dobrze jest usiąść w ciszy a monolog wewnętrzny zamienić na „jednostronny dialog”. Nawet na chwilę się odkleić od rzeczywistości, wmówić sobie, że możesz komuś narzekać na świat, zrzucić z siebie odpowiedzialność za szukanie najlepszej ścieżki i „udawać” że ktoś cię poprowadzi za rękę jak poprosisz, odzyskać trochę nadziei na przyszłość która nie jest ch*jowa.

Nawet jeśli to uczucie potem znika to jakoś przez chwile jest lepiej. Może to taki polski sposób na medytacje tylko zamiast wyciszać myśli to narzekamy i prosimy ( ͡° ͡°)

Zdjęcie dla atencji
anularuskawaii - Mirki co myślicie o modleniu się?
Ogólnie to jakimś zawziętym katole...

źródło: IMG_0514

Pobierz
  • 37
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@anularuskawaii: Ja wierzę w "siłę wyższą". Że życie ma sens ze względu na to co nas czeka po śmierci i te myśli dają mi ukojenie. Myśl, że nic nas nie czeka po śmierci jest moim zdaniem, strasznie dołująca.
  • Odpowiedz
@Shagal: Po smierci jest absolutne nic. Dokladnie to samo co przed Twoimi narodzinami - nicosc, nie ma Cie. Tak poprostu.
Te koscielne bajki to cope, i sposob na hajs pewnych grup.
I cale szczescie ze po smierci sie znika, bo jak sobie pomysle, ze mialbym sie dalej ze wszystkimi uzerac i to k---a wiecznie to az mnie trzesie.
  • Odpowiedz
@ExtraPensja: zgadzam się, ale w kościół to totalnie nie wierzę, bardziej sam fakty rytuału modlenia się mi podpasowal. Też nie wierzę w życie po śmierci, jak ktoś kiedyś zemdlał to wie jak to wygląda po drugiej stronie, czyli nie wygląda
  • Odpowiedz
@anularuskawaii: wg mnie modlitwa ma jakąś wartość terapeutyczną dla psychiki. Jestem obojętny wobec sił wyższych - bo zwyczajnie nic o nich nie wiem, ale często gadam w myślach do "tego czegoś", do "świata", narzekam, przeklinam, opowiadam o moich przemyśleniach i mi to jakoś pomaga ʕʔ A od strony religijnej nie sądzę, żeby to coś, co nas ewentualnie stworzyło, potrzebowało żeby się do niego zwracać w modlitwie
  • Odpowiedz
@Shagal: Z obserwacji i studiowania wszystkich niescislosci koscielnych.
Rozkminiales kiedys te farmazony? Skoro Stworca jest milosierny to dlaczego straszy sie ludzi pieklem? Bo sa barankami, ktorych trzeba zwabic do kosciolka, zeby rzucili troche dziegow na tace w zamian za zycie wieczne w raju XD
Skoro Bog jest milosierny to co sie dzieje po smierci ze wszystkimi buddystami, hinduistami i innymi takimi? Dla nich nie ma opcji zycia wiecznego? Przepadaja?
Kazdy
  • Odpowiedz
@ExtraPensja: A czy ja coś napisałem o kościele? Napisałem o sile wyższej i na tym zakończyłem. nie pisałem nic o religii, czy o kościele, to już sobie dopowiedziałeś.
  • Odpowiedz
@anularuskawaii: No ja ogolnie tez prowadze czasami jakies tam modlitwy czy dialogi bo tak jak napisalas na jakis czas robi sie lzej na sercu i latwiej znosic to k-------o. Ale w te religijne farmazony to nie wierze. No bo co sie dzieje w takim razie ze wszystkimi praslowianami na przyklad, ktorzy nigdy nie wierzyli w to co aktualnie sie wierzy? Co z rzymianami, grekami, egipcjanami ze starozytnosci? Przeciez wedlug dzisiejszego
  • Odpowiedz
@ExtraPensja: czysto hipotetycznie z odpowiedzi na podobne pytania moje w młodości do mojej wierzącej matuli to każdy ma szansę na zbawienie niezależnie od tego jaką ma religię, byle byłby dobrym człowiekiem. Natomiast jest jedno ale. To się tyczy ludzi którzy nie mieli okazji się nawrócić. Jeżeli świadomie powiedziałeś katolicyzmowi „nie” kiedy miałeś okazję to sp*erdalaj i się smażysz
  • Odpowiedz
@Shagal: No dobra. Sila wyzsza. Dlaczego mialbys po smierci dzieki tej wyzszej sile zyc dalej w jakims nieokreslonym matrixie ze swoimi obecnymi myslami, charakterem, pogladami i swoja jaźnią?
A co jesli ta sila wyzsza przeprowadza jednak jakas reinkarnacje Ciebie i wracasz na ziemie jako inna osoba, z inna morda, innym cialem i innymi pogladami oraz myslami?
To o czym tu dyskutujemy to jest czysta INDOKTRYNACJA, od najmlodszych lat. Nawet nie
  • Odpowiedz
@Shagal: No w sumie nie pisales nic o kosciele ale zgodnie z katolicka indoktrynacja, czyli koscielna, bo sam nie wymysliles twierdzen o zyciu wiecznym tylko wkrecili Ci to z kosciola.
  • Odpowiedz
@ExtraPensja: Mam swoje wyobrażenie życia po śmierci. Ty masz inne i ok, to jest Twoja sprawa. Nie zamierzam Cię przekonywać do swojej wizji. Szczerze, mało mnie obchodzi w co wierzysz. Możemy się wymienić poglądami na ten temat, ale to tyle.
  • Odpowiedz
@anularuskawaii: Tylko ze w niektorych wyznaniach nawet nie ma czegos takiego jak zycie wieczne. Jak to niby ma wygladac? Umiera buddysta i nagle zjawia sie przed Jahwe i ten mu mowi witaj w raju, byles dobrym czlowiekiem? Reakcja goscia bylaby pewnie taka jak w tym memie z Tomem od Jerrego - "Co jest k---a?!"
Z reszta obecnie nikt juz nie przeprowadza wypraw krzyzowych wiec zaden buddysta ani hinduista nie ma
  • Odpowiedz
@Shagal: No wlasnie to nie jest Twoje wyobrazenie zycia po smierci. Ktos Ci je wkrecil, wedlug ustalonego scenariusza. Gdybys nie byl chrzescijaninem nawet bys o tym nie uslyszal i nie mial rozkmin z tym zwiazanych. Takie mysli zostaly zasiane w Twoim umysle poprzez indoktrynacje pewnego wyznania. Mi tak samo, tylko ze ja juz wyroslem z bajek, i w spider-mana tez juz nie wierze. ¯\(ツ)/¯ I nie proboje Cie do niczego
  • Odpowiedz
@anularuskawaii: Jak zaczniesz wiarę która ci środowisko wpoiło kwestionować to nie ma odwrotu i wtedy nazywajmy rzeczy po imieniu, nie modlitwa a medytacja.
Nie ma znaczenia czy się modlisz do Maryi czy Aresa czy Shivy, to że uzyskasz jakąś „odpowiedź” jest tak samo prawdopodobne w każdym przypadku i nie jesteś w stanie tego w rzeczowy sposób podważyć poza subiektywnymi wydajemisie. Religia to nic więcej jak konstrukt społeczny.
  • Odpowiedz