Wpis z mikrobloga

Przyznam szczerze ze w ciagu 3 dni widzialem wiecej szczurow we #wroclaw niz przez cale zycie a mieszkam tez w duzym miescie. K---a wy tak tu zyjecie?
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@aett: Mieszkałem 6 lat na grabiszynie i słuchałem historii przyjezdnych znajomych z innych miast ile szczurów tutaj a ja nie widziałem ani jednego. Teraz mieszkam na nadodrzu i rzeczywiście widziałem kilka sztuk, ale mnie jakoś omija to. A chciałem je ponagrywać to na złość żadnego nie widzę.
  • Odpowiedz
via Wykop
  • 1
@Bananada: dziki są wszędzie i czasami tak oswojone że ci okna w chacie umyją za smaczka, ale te wrocławskie szczury TO JA P------E. raz mi prawie pizze z talerza z----------y a jak obsłudze lokalu powiedziałem że mają szczury to pani powiedziała że przecież jesteśmy we wrocławiu i co się czepiam xDDDDDD
  • Odpowiedz
@Darknes17 mogę Ci z głowy na szybko podać kilka miejscówek gdzie pojawi się kilkadziesiąt codziennie i to nawet nie Nadodrze a tam na pewno łatwiej trafić. Najistotniejsza chyba odpowiednia pora, wyłażą jakoś wczesnym wieczorem.
  • Odpowiedz
via Wykop
  • 0
plus nawet głupie dziki jak się za bardzo rozpanoszyły w poznaniu to je faktycznie odstrzelono i jest spokój, a wy se żyjecie ze szczurami pod nogami i co niektorzy udaja ze to normalne, imo - p------e.
  • Odpowiedz
@aett: w tym roku to jest dramat. 2020-2025 widziałem łącznie mniej niż podczas jednego wyjścia ze śmieciami w tym roku. Jak się o dobrej porze wybiorę to potrafi tego ponad 50 sztuk biegać
  • Odpowiedz
  • 0
@Darknes17: Przejdz się po podwórkach w okolicy śmietników. Jest np. takie pomiędzy Paulińską i Jagiellończyka. Dziesiątki szczurów za każdym razem tam widzę.
  • Odpowiedz
@aett: po prostu Poznań a Wrocław, to jest inna mentalność, ma to swoje plusy i minusy. Wrocław to absolutny cyrk na kółkach w skali Polski :) Ale jest ten Wrocławski luz, a w Poznaniu jest porządek ale też jest stypa, tam w niektórych kamienicach jak byłem to dalej były na klatkach spisy lokatorów jak za komuny. Ale ogólnie Poznaniacy w porządku, tylko trzeba ich rozruszać, tam ludzie mają zamknięte serca
  • Odpowiedz