Wpis z mikrobloga

  • 0
@Famine: w sensie można o wiele taniej. Za kilkaset złotych dorwiesz coś dobrego i filmy mogą być tańsze. Ja lubię niszowy sprzęt i ten hexar mnie kosztował tyle ile kosztował, bo prawie dziewiczy stan z Japonii. A obiektyw to nówka sztuka który jest do tej pory produkowany i w sklepach jest po 2.8k
  • Odpowiedz
@_TiniMini_: duża jest różnica między tym, a jak masz współczesny aparat z jakimś vintage obiektywem? Albo jak ogarniesz dobrze obróbkę aby taki efekt osiągnąć? Co Cię skłoniło żeby kupić analoga na klisze co jest no drogą zabawa tym bardziej ciężka do nauki bo każdy strzał to pieniądz
  • Odpowiedz
  • 0
@Turpizm: różnicza to klisze. Obróbka można uzyskać taki efekt, ale tutaj chodzi bardziej o cały proces, przez załadowanie filmy poprzez ustawienie parametrów wciśnięcie spustu migawki i kończąc na wywołaniu badz skanowaniu. Ja lubię vintage. Mam cyfrę i trzy aparaty analogowe i lubię tak po prostu klisze
  • Odpowiedz
@Turpizm: Zależy czego szukasz, niektórzy lubią wintydż-luk z kliszy 35mm. Jak chcesz przebić jakość nowoczesnego sensora to już trzeba co najmniej średniej klatki, a jak chcesz coś więcej to polówka 4x5 cala daje jakość nieosiągalną współczesną cyfrą. 8x10, zwłaszcza slajdy, to jakościowy lot w kosmos, cyfra przy tym wygląda jak zabawka do lat 3. Ale koszt też jest spory, dobre wielkoformatowe aparaty kosztują, nawet używane, jeden slajd potrafi ponad 100
  • Odpowiedz