Wpis z mikrobloga

@Kempes: a to nie jest ta pani, co powiedziała, że na wojnie straciła dziadka (2WŚ) i syna, na co jej reporterka odparła: to pani ma podwójne święto ^^
  • Odpowiedz
@Aleale2: to słuchaj tego xD ta pani pewnie trzyma portret ojca, który zginął na wojnie. Dla rusków nie jest wartością to, że zginął na wojnie w obronie z jakichś wyższych pobudek, ale wartością jest to, że poszedł na tą wojnę. Tam dokonał swojego marnego żywota. Skąd wniosek?
No stąd, że trzyma zdjecie swojego syna, który też zginął na wojnie. TO jest wartością, wojna. Jak patrzysz na ruska
(Dużo miłości dla
Buuucz - @Aleale2: to słuchaj tego xD ta pani pewnie trzyma portret ojca, który zginą...
  • Odpowiedz
@Aleale2: w sumie racja, błędnie utożsamiałem myślenie z choc małą odrobina inteligencji.
PS. To nie rosyjska propaganda. Oni w ten sposób "mysla"
  • Odpowiedz
@Kempes: wedle ruskich wartości, zginięcie na wojnie jest najwyższym honorem.

Posłuchaj tych matek, one z jednej strony są smutne, że syn czy mąż zginęli, a z drugiej czują wielką dumę, przewyższająca ten smutek.

Z kolei matki dezerterów spotykają się z ostracyzmem. Wytresowane społeczeństwo.
  • Odpowiedz