Wpis z mikrobloga

#dieta #jedzenie #gotowanie #zdrowie

Eh... Chciałbym zjeść jakiś normalny obiad znaczy taki nie przetworzony, tylko zrobiony z w miarę zdrowych produktów bo po śmierci mamusi jem cały czas te przetworzone gofno. Czuje już że organizm mi wysiada od jedzenia tej paszy.
Normalnie gdybym miał kobietę to ona by mi gotowała a tak muszę świadomie się truć ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • 85
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

gdybym miał kobietę to ona by mi gotowała

@adam-yxz: LOL :DDDD Gotowanie to nie jest czarna magia. Jak chodzilem do podbazy to matka pracowala 7-15. Wiec gotowalem zeby nie czekac na obiad do 18.

A tu stary chuop gotowac nie potrafi?

Niezla
  • Odpowiedz
@adam-yxz: @gorzki99 Bozia rączek nie dała. Z mojego doświadczenia: Mi kobieta gotuje w tygodniu bo robota, mimo że smacznie to musi coś kombinować. Nie tak jak w domu rodzinnym. Ona robi po prostu inaczej. Ale od czego ma się weekend ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
@TrzezwyPijak: Ja od jakos 10 lat nie gotuje w domu a stoluje sie na miescie. Bo raz to jestem za leniwy a dwa na jedna osobe to sie nie oplaci.

Niemmniej jak jestesmy na jakims wyjezdzie ze znajomymi to wparzam w gary :D Kumpela kiedys stwierdzila ze jakbym sie chcial przebranzowic to spokojnie moge gotowac :D. Jak bylismy kiedys na chorwacji to mlody (wtedy bardzo mlody) chcial dokladki :D

Niepojete
  • Odpowiedz
@gorzki99: ja też lubię gotować i właśnie podobno mi to wychodzi i słyszałem podobne teksty że powinienem knajpę otworzyć :D Ja też nie bardzo kumam jak można nie umieć. Ja nie musiałem, chciałem się nauczyć i nauczyłem się. UWAGA!! Obeszło się bez ofiar śmiertelnych, trwałych uszczerbków na zdrowiu oraz zastępów straży pożarnej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@adam-yxz: A gdzie tam jad? Po prostu fun. Gotowanie nie jest trudne. Oczywiscie normalne a nie jakies wydziwiate.

To ze sie nie chce to zrozumiem. Ale ze nie potrafisz to juz nie.
  • Odpowiedz
Ja też nie bardzo kumam jak można nie umieć.


@TrzezwyPijak: Szwagier przez wiele lat byl szefem kuchni. Wiec sobie wyobrazam, ze ja nie potrafie, jak widzialem co on odwala :D

Ale taki zwykly obiad dla siebie to nie ma najmniejszej opcji zeby nie potrafic. To podstawa przezycia :D Trza jesc zeby zyc. Wiec natura zadbala o to zeby kazdy to mial w genach (no albo zadbala o eliminacje tych co
  • Odpowiedz
@adam-yxz: Uważaj czego sobie życzysz :D Trafi Ci się wegenka czy ogólnie mająca inne preferencje kulinarne to wtedy dopiero będzie płacz 😭 xD schabowego będziesz w nocy ze skarpetki wyciągał i na kiblu jadł. Naczytają się tych "mądrości" w poradach kulinarnych i później człowiek cierpi
  • Odpowiedz
  • 40
@gorzki99: co za głupoty piszesz?! ZAWSZE się opłaci. Gotujesz trochę więcej, masz na 2-3 dni. Jak masz lodówkę albo głęboko mrozisz, to oszczędzasz kupę kasy. Jesteś leniwy i nie chce ci się. Znalazłeś sobie wymówkę.
  • Odpowiedz
@saib75: Za 30pln zamawiam zarcia ze mam na 2 dni. Nie gotuje, nie zmywam (czytaj - zmywarka nie leci) nie trace czasu.
Fakt ze ja duzo nie jem wiec to moze byc ten gamechanger. A nawet jak juz zjem tyle ze te 30pln jest na dzien... Calkowicie rekompensuje reszte.
  • Odpowiedz
  • 1
@gorzki99: teraz jestem zainteresowany. Może rzeczywiście się v opłaca? Za 30 pln na 3 dni. Biorę. Zdradź tajemnicę tej diety, bo u mnie za 30 pln to mogę kupić 1 kebsa na wynos.
  • Odpowiedz
gotujesz na parę dni ¯\(ツ)/¯


@TrzezwyPijak: Nie mam problemu z tym ze 2-3 dni jem to samo (ale znam takich co maja problem)

Bardziej problem polega na tym ze jakos tak sie sklada ze jak (dawo temu) gotowalem na 3 dni to i tak znikalo w jeden
  • Odpowiedz
@adam-yxz i w związku z tym ze jestes za tradycyjnym modelem rodziny rozumiem ze zarabiasz te minimum 10 tysięcy na reke zeby trzymać siebie i potencjalną kobietę gdy ona ci będzie sprzątać i gotować prawda?
  • Odpowiedz
@gorzki99: z tymi łazankami to co coś jak ją zrobiłem fasolkę. Miała być na dwa dni na dwie osoby.. Miała być :D Ogólnie to na wczoraj kupiłem karkówkę grillową mega paka za 9zl za kg było tego 1,40kg, no głupi by nie korzystał. Ciul że na grilla, na patelni zrobiłem. Połowę. Moja zjadłem, mi jeszcze na kolację jeden płat został i połowa zamrożona.
  • Odpowiedz