Wpis z mikrobloga

#gielda Najgorsze jest to, że jak po tej pompie ostatnich tygodni w końcu przyjdzie jakaś korekta, to znowu na tag przyjdzie to stado debili piszących „sell in may”, podczas gdy ich cały kapitał to trzy satoshi na krzyż i marzenia o armii robotów z GitHuba, które rzekomo mają zastąpić realną infrastrukturę, chociaż ci sami genialni analitycy nie odróżniają litografii EUV od tostera i trzęsą portkami na myśl o upadku brokera, bo ich wiedza o prawie własności aktywów kończy się na przeczytaniu nagłówka o karach KNF sprzed pięciu lat, więc będą teraz wylewać swoje żale o papierowym pieniądzu i paszy dla koni, nie zauważając, że ich paniczne posty tylko napędzają zapotrzebowanie na moc obliczeniową spółek z mojej listy, tworząc idealne perpetuum debile, w którym oni produkują szum, a my skupujemy od nich fundamenty przyszłości w majowej promocji.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach