Wpis z mikrobloga

Jaki odnajdujecie sens w byciu coraz starszym i mniej zdrowym i pięknym? Bo mnie to c--j strzela. Ale na pewno są ludzie którzy mają jakieś bardziej konstruktywne podejście niż powolne gnicie w rodzynkę, po etapie bycia soczystym winogronkiem
  • 80
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Moseva: starzenie się sensu samo w sobie dla jednostki to nie ma w ogóle, pozostaje raczej dostosować swoje działania do tego, że tak po prostu jest + próbować możliwie spowalniać ten proces. Ewentualnie konstruktywnie można patrzeć na sam upływ czasu, przez który człowiek czegoś się uczy, coś buduje, ogólnie rosną takie czy inne słupki egzystencji.
  • Odpowiedz
@Moseva: ja w sumie mam 37 lat a formę najlepsza w życiu. po za tym ze włosów coraz mniej, ale mnie to nie rusza bo docelowo i tak sie bede golic na zero. Zdrowo jem, unikam alkoholu, ćwiczę 3-4 razy w tygodniu, dużo spaceruje, staram sie nie stresować i mimo wieku czuje sie jakbym mial z 25 lat. Badanie na jakiejs turbo maszynie u dietetyka tez pomogło, bo wyszło ze
  • Odpowiedz
@Moseva: a jaki w tym może być sens, staram się jako tako trzymać formę na tle swojej kategorii wiekowej

gorzej mieć 40 lat, ale 20+ kg nadwagi i nic mi się nie chce, nawet wychodzić z domu
niż być sprawnym emerytem i chodzić na zajęcia w klubie seniora i podrywać d------i emerytki ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Moseva: Ze zdrowiem to zależy. Ogólnie jak się postaram i schodzę z wagą do tej z gimbazjum to jest zajebiście. Jak dodam do tego jeszcze spacery, basen czy ciężary to w ogóle ale ciężko wrócić do tego wszystkiego samemu jak ma się inne cele ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Nie chleje, nie pale, ruszam się, weekendy spędzam aktywnie z młodą dziewczyną ( ͡° ͜ʖ ͡
  • Odpowiedz
stary chuop nigdy nie jest tak stary jak stara baba


@DeVaK: To chyba najgłupsze, co słyszałem. Pracuję w sklepie i często widzę takie pary: kobieta przychodzi z mężem są w podobnym wieku starszy rocznik, ale wyglądają jak niebo i ziemia. Mąż ma siwe włosy, często już łysieje i ma dużo zmarszczek no dziadek... a żona ma pofarbowane włosy, jest zadbana, wyperfumowana i elegancko ubrana. Kontrast jest więc wyraźny i sprawia
  • Odpowiedz
@Moseva: W ogóle się nie odnajduję... Tak samo jak na rynku matrymonialnym... (,)
Po prostu daję sobie spokój z tym, na co nie mam wpływu... Martwię się o inne rzeczy, jak np.: Czy jak zabraknie moich rodziców, to czy sobie poradzę do końca swego istnienia, które jest gdzieś zapisane... ()
  • Odpowiedz
  • 9
@botjezykk: pracujesz w sklepie i masz zakrzywiony obraz. Baby sie wypindrzyly bo "ludzie patrzo" a chuop ma w------e i idzie jak mu wygodnie. Popatrz na realne zycie codzienne i ich wyglad a nie zakrzywiony obraz na potrzeby wizerunku dla innych. Starzeć się trzeba umiec z godnoscia :)
  • Odpowiedz
@Moseva: trzeba robić łatwy hajs i cieszyć się życiem póki można. Ja to bym założył rodzinę, bo kończy mi się na to czas (uprzedzając - założyć rodzinę a dołączyć do rodziny to dwie różne sprawy i na to drugie nigdy nie jest za późno)
  • Odpowiedz