Wpis z mikrobloga

@vateras131: Jak widać na nagraniu nic się od tego nie stało, a dzięki temu wygodniej było okładać szmatą stół.

@Wiskoler_double: W zasadzie mogła wylać wszystko i odstawić szklankę z dopalającym się gazem.
Co prawda tort poszedłby z dymem, ale za to pod kontrolą.

Winny jest głównie ten ktoś kto nalał tyle tego do szklanki.
  • Odpowiedz
dopalającym się gazem.


@Nemayu: Gazem? To spirytus, też się pali powierzchniowo, a w zasadzie to jego pary się palą.
A podejrzewam że to ona sama sobie tyle nalała. Błąd z jej strony to że postanowiła dolać resztę która jej została w naczyniu już po podpaleniu.
  • Odpowiedz