Wpis z mikrobloga

Cześć Mirki i Mirabelki,

Krótka piłka. Miałem z moją dziewczyną ciągłe zgrzyty o to, kto płaci za zakupy i rachunki. Oboje pracujemy, ale zarabiam trochę więcej, więc zwykły podział 50/50 był po prostu niesprawiedliwy. Próbowaliśmy to liczyć w Excelu, ale wklepywanie tego co miesiąc zaczynało mnie wkurzać.

Więc po godzinach, zamiast grać w gierki, wystrugałem dla nas prostą apkę.

Działa to tak, że wpisujecie swoje zarobki, a apka automatycznie dzieli wszystkie wspólne koszty proporcjonalnie (np. u nas wychodzi 60/40). Na koniec miesiąca wypluwa jedno proste podsumowanie: "Tomek, jesteś winien Kasi 120 zł, tu masz kwotę do BLIKa".

Żadnego Splitwise (który kompletnie nie ogarnia proporcji) i żadnych wielkich korpo-bajerów. Wrzuciłem to pod domenę finansewpary.pl (działa jako PWA, można dodać do ekranu).

Jest tam normalny, darmowy plan LITE, z którego możecie korzystać do woli. Ale jako że to mój pierwszy projekt na żywym organizmie i na 100% są tam jakieś błędy, robię małe rozdajo.

Dla 10 pierwszych plusujących/komentujących, którym naprawdę brakuje takiego narzędzia z partnerem, wyślę na priv kod zdejmujący paywalla na plan PRO na okrągły rok. Wy macie darmową apkę, a ja darmowych testerów - uczciwy układ.

Dajcie znać, jak Wam to działa i co (na pewno) zepsułem w UI/UX. Konstruktywna krytyka od Mirków mile widziana!

#programista15k #zwiazki #finanse #chwalesie #rozdajo #aplikacje
faen0 - Cześć Mirki i Mirabelki,

Krótka piłka. Miałem z moją dziewczyną ciągłe zgrzy...

źródło: dashboard

Pobierz
  • 328
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie tworzymy związku, tylko jesteśmy współlokatorami z benefitami odcinek 2137


Dlaczego różowe zawsze krytykują takie pomysły gdy to właśnie różowa dokłada się mniej do budżetu. Ciekawe ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@lunaexoriens: Sytuacje które opisujesz to są IMO jedyne przypadki gdzie może mieć sens nierówny podział opłat, ale w przypadku, gdy żadne z partnerów nie narzuca wyższego poziomu życia, czy większych wydatków, a mimo to nie chce płacić po równo to zwykłe wykorzystywanie finansowe, jednej osoby przez drugą, bez znaczenia czy to kobieta, czy mężczyzna jest tą lepiej zarabiającą stroną ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
Miałem z moją dziewczyną ciągłe zgrzyty o to, kto płaci za zakupy i rachunki


@faen0:
Ja p------ę, to między wami to związek czy umowa biznesowa? xD
  • Odpowiedz
@moll: pisząc, że są współlokatorami z benefitami zakładasz, że Twoja wizja podziału kosztów jest jedyna słuszna.

Jak rozegrać sytuację w której jedna osoba zarabia trochę więcej (tak z 50-70%) od drugiej. Ta lepiej zarabiająca jest oszczędna, a ta druga jest mniej rozrzutna, jaki proponujesz model finansowany tej sytuacji, aby osoba lepiej zarabiająca nie czuła się bankomatem?

@faen0 Myślę, że lepiej się sprawdzi się wspólne konto na wspólne potrzeby zakupowe
  • Odpowiedz
@Zgrywajac_twardziela: najlepszy był ból du.py mojej byłej jak zrobiliśmy grafik rzeczy do zrobienia, na siebie wziąłem mycie naczyń, odkurzanie i raz w miesiącu sprzątanie całego mieszkania. Po czym kupiłem i zainstalowałem zmywarkę, kupiłem odkurzacz Xiaomi który sam odkurza i na cleanwhale zatrudniłem za 160 PLN panią Ukrainkę która co miesiąc przychodziła ogarnąć mieszkanie.
  • Odpowiedz
@faen0: czyli Ty po prostu dopłacasz kobiecie do pensji? jak to było... betabankomat? :D

chłopie, zarabiasz więcej to zarabiasz więcej. Jak chcecie się rozliczać w związku na kasę na pół to się wydatkami a nie przychodami dzielcie na pół xD
  • Odpowiedz
w ogole nie ma gadania o tym, które pieniądze są moje, a które Twoje.


@BenAli: Czyli nikt nie ma swoich? I głupiego prezentu nie można kupić bez kombinowania, żeby drugiej stronie nie wyskoczyło powiadomienie o nowej płatności.
Ja raczej wyraźnie rozróżniam moje, Twoje i nasze.
  • Odpowiedz
Kasia rzuci robotę całkiem to jej będziesz pół pensji przelewał, płacił rachunki i nadal prowadził tą księgowość domową?


@podjad3k: no chyba po to się wchodzi w związki? Oczywiście wiecznie to nie może trwać i jak Kasia się nie ogarnie to trzeba będzie się pożegnać.
  • Odpowiedz
@lunaexoriens: sądzę, że potrzeba totalnych rozliczeń oznacza, że coś poszło grubo nie tak, skoro temat finansów został dociągnięty do takiego poziomu absurdu. W ten sposób mogę się rozliczyć ze współlokatorem, z kolegą za zrzutkowe wyjście, ale uprawianie rozliczenia co do złotówki w związku... Albo ktoś ma w c--j problem ze sobą, albo wybrał niewłaściwą osobę i musi, bo się udusi, prowadzić księgowość w związku.
  • Odpowiedz
@Kexu: poszukanie kogoś równego statusem finansowym lub bardziej odpowiedzialnego finansowo, skoro zamiast być w związku chcesz się bawić w księgowego swojej kobiety
  • Odpowiedz